hej
mam chwile, bo czekam a z moje dziekco łaskawi żeby umyje :/ jeszze do lazienki nie dotarł...
teraz bierze drzwi taranem! ja oszaleje
śmigamy zaraz na plac zabaw, choc nie chce mii sie okrutnie

ale niestety u rodziców jakis człowiek drugi dzien płytki na tarasie kładzie(jak na razie ma 1 rządek, wiec to jeszcze potrwa) musze chłopaków zabrać żeby nie przeszkadzali i kzywdy sobei nie zrobili. A nie mam humoru zupelnie

(( poleżałaym w chhamak. Musze najpierw jakies zakupy wymysle, bo zglupieje na placu do poludnia
kupilam sobie wczoraj buty na wesele. Nawet łądne choc zupelnie nie takie jak chcialam i wlansie staram sie je rozchodzic, stukam w spzilkach po panelach, nie wiem czy to zniosą (t-shirt, krótkie jeansy i szpilki

)
edit: mój syn zasikała sie po sama brodę aaaaaaaaaaaaaaa nie wnikam
i teraz musi sie przebac, a dopiero sie ubral - ubieral sie 40 minut

(((((((