Agrafka a co to za cud dieta? podziel się? jak nie zafasolkuje teraz to moze jeszcze z 6 kilo bym zgubiła?
Martolinka to nie dieta tylko takie ćwiczenia

. Baaardzo stare, miałam kasetę VHS a teraz zdobyłam filmik, bo kaseta juz ledwo wyrabia. To jest Callanetics pani Callan Pinckney, jest też nowsza wersja Bojarskiej, ale ja Bojarskiej strasznie nie lubię oglądać.
Ta gimnastyka bazuje na budowaniu mięśni przez rozciąganie, lub stopniowe napinanie. Jest dość bolesna, przez pierwsze dni bolą mięśnie o których istnieniu dawno zapomniałam, ale jak sie rozruszasz to jest naprawdę super.
Wtedy na studiach ćwiczyłam to właśnie przez 2 miesiace w wakacje 1-2 razy dziennie. Nie stosowałam żadnej specjalnej diety tylko nie jadłam słodyczy i pieczywa. Poza schudnieciem niesamowicie mi się zmieniły proporcje, naparwdę mialam super figurę, którą utrzymalam przez kolejne 2 lata.
Teraz takich efektów się nie spodziewam bo:
a) nie mam już takiej silnej woli
b) nie mam czasu ćwiczyć 2 razy dziennie
c) nie zrezygnuję raczej z pieczywa bo też myślę za zafasolkowaniu więc pieczywo to ważna rzecz w diecie.
Ale może chociaż trochę mięśnie odbuduje w moim obwisłym tyłku
O właśnie, kupilam sobie kostium na allegro:
Jednoczęściowy kostium stroj Gabriela KOLOR XL 42 (1700520792) - Aukcje internetowe Allegro
dziś przyszedł. Zamówiłam XL bo L jakiś był mały w biodrach. No i ten w biodrach jest idealny, wreszcie mi balerowy nie wychodzą z nogawek

ale na biust mam mega protezę z misek

. Normalnie wiatr po nich hula w środku

)))))))))))