reklama

Listopad 2009

dziunka 990 ml mleka w nocy??:szok: duzooo. Moj je raz 180 ml i nie zawsze zje cale.
Biedna Asia, powodzenia w dietce, najgorsze to chyba, ze ten posilek ostatni tak wczas:( ale dacie rade;-)

Ania powodzenia jutro, Kubus na pewno zniesie dobrze i pobudke i jazde;-)

Agrafka sliczny stroj:tak: ale siebie w takim nie widze:no: a szkoda :(

AZA autko super ;) oby sie tylko psuło:-)

Ja sobie tez przed chwila kupilam kilka rzeczy:-) i od razu sie humor poprawil:-D mam nadzieje, ze jak przyjda to bedzie wszystko dobre hehe :)
a jak nie to sie wymieni lub odda:-)
Kube tez obkupilam, rozmiar na 2-3 latka juz wzielam bo normalnie On rosnie w oczach:szok: tak wyrasta z rzeczy, ze glowa mala. Dzisiaj bylismy na placu zabaw i byl chlopiec, z ktorego mama sie zgadalam i pytalam ile ma i powiedziala, ze 3 lata skonczyl tydzien temu, Kubie siegal do szyji:szok: dwa razy sie upewnialam czy dobrze zrozumialam:-D
 
reklama
Dziunka powodzenia a Asia. a tak zapytam - bo mi gdzies to umknelo - ile ona ma wzrostu przy tej wadze?

i chyba od Was dzis uciekam,idzie taka burza, ze sie chyba pod lozko schowam. :-(
malzon w pracy, na szczescie ostatnia nocka........ ale DLACZEGO musi byc ta burza?!?!?!?! :-( :-(
dobranoc!
 
Oooo widzę że nie tylko ja z rozpaczą patrze na swój biust. Porażka :( I cellulitis na dupsku i udach po ciąży. Ble

AGRAFKA z czego ty się chcesz odchudzać. Z ciebie taka chudzina. A piersi hmmmm gdzie one są mąż mówi mi, że mam dwa fistaszki.
:-D:-D:-D:-D:-D:-D fistaszki mnie rozwaliły :)

Pathanka.. ja ważę 64 kg i mam 171 cm wzrostu. Także ta moja chudość jest pozorna: figura gruszki niestety....

Moje cycki są jakie są, a jak schudnę do 60kg to nie będzie ich wcale - jak ważyłam 58 kg po Julce to cycuszki jak wydmuszki. Teraz z każdym dniem są coraz mniejsze - bo i mleka w nich coraz mniej.

lagajka.. na szpulkę... oj bo nie wytrzymam :-D:-D:-D:-D
mój nie wygląda jakoś tragicznie jeszcze (wg Triumpha nosze 75 C :szok:), ale tylko dlatego, ze karmię. Zawsze miałam mały i szeroko rozstawiony biust, także po odstawieniu może być dramat.
Jak Ala ssie pełne cycki to jeszcze jest ok, ale jak si dosyć do takich wydojonych i jeszcze szarpie za drugiego to normalnie szlag mnie trafia, to boli, jest nieprzyjemne i czuję się jak mućka :confused::baffled:
Agrafka sliczny stroj:tak: ale siebie w takim nie widze:no: a szkoda :(

ja sobie pierwszy raz wżyciu kupiłam strój w tym stylu, ale stwierdziłam że bikini nie założę w tym roku i już. A z jednoczęściowych tylko taki mi się znalazł na allegro :) Ale mówię wam - proteza na biust jest tragiczna :) Z zewnątrz jak się nie pochylam to może nawet można się nabrać że mam takie cycki, ale na samą myśl ż tam pustka pod skorupką kostiumową mnie o pusty śmiech przyprawia
 
Ostatnia edycja:
Nie dużo, coś koło 85, bo ciuchy na 86 są w sam raz, niektóre przymałe, a te na 92 za duże jeszcze, tzn na chama ubiorę, ale podwinąc rękawy muszę. W 86 z kolei na wszerz się nie mieści. Spodnie w tyłku nie wchodzą, a nogawki za długie:baffled: a sukienki wczoraj na plecach dopiąc nie mogłam:zawstydzona/y:


Asia się przebudziła i z zamkniętymi oczami czekała na butlę, ale dostała wodę. Po kilku łykach się skumała i zaprotestowała. Przeciw smokowi także. Aż do płaczu więc wzięłam na ręce bez kołysania, dosłownie niczego, tylko przytuliłam, dałam smoka i po minucie odłożyłam. Spała...5 minut. I znowu to samo - kilka łyków wody i prostest i na ręce, za trzecim razem wzięłam ją do siebie bo już krzyczała "Ała":-D, od razu zasnęła bez popijania, ze smokiem. A teraz popłakuje przez sen co chwilę... brzuszek ma taki mały:-(
 
Agrafka znam ten ból, oj znam... i to mnie głównie zmusiło do odstawienia. Jak którejś nocy nie mogłam już wyrobic to powiedziałam NIE, odwróciłam sie do ściany i ...przeszło:-) Ograniczaj ile się da, zagaduj cokolwiek, u nas działało "piesek zabrał", smoka do buzi i przytulenie jej do piersi, ale tak przez ubranie żeby nie poczuła gołego cycka.
 
Dobrze że jesteś i na to przygotowana.Może będzie łatwo ale np.jutro może być gorzej.dzieci różnie reagują. Nad ranem też może być trudno.
Dacie radę Dziewczyny.Nie z takich opresji wychodziłyście.I mimo wszystko Dziunka spokojnej nocy :-)
Cieszę się że ja zrezygnowałam z butelki.Kacper w ogóle nie miał. Był tylko cyc.Potem od razu kubek.Niestety ze smoczkiem będzie problem.:baffled:
 
reklama
No własnie, u nas też tak miało byc, a że Asia budziła się co 2 godziny na cyca to 3-4(o ile się nie mylę) miesiące temu wprowadziłam butlę na noc. Cholera wie po co bo i tak nie pomogło i zamiast posłuchac doświadczonych koleżanek zrobiłam po swojemu.


A wlasnie co z poranną butlą? Dac czy nie dac....ona zawsze jest b.głodna o 4 i chyba nie uda mi się tego ominąc...


p.s. sorki za częsty brak pl liter, ale "alt+c" nie działa tylko wyskakuje jakieś okienko...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry