dziunka24
Mama J&J
Ilona pewnie co kraj to obyczaj. U nas z kolei częśto na los dzieci odpowiednie służby są obojętne . A w NO wnioskując z tego artykułu nadgorliwość jest krzywdą dla dzieci
Mam ostatnio pecha... wrrr... w nocy do miski , która stała na balkonie napadało dużo wody. Wystawiłaam dziś pranie żeby doschło , wyszłam z Antkiem na balkon i zaczelam zbierac suche rzeczy. Ani sie obejrzałam az mój madry syn przechylił te ciezko miske i cała woda poleciała w dół 10 pieter. Nie mineło 5 minut i juz pukała sasiadka z dołu z awantura , ze jej pranie jest zalane z balkonem włacznie. Grzecznie ja przeprosiłam i powiedziałam , ze moge jej wyprac to co zmokło a balkon zetrzec.. a ta swoje ... Obróciła się na pięcie i poszła
Hehe, z Antka niezły agent

Ja zostałam bez pracy od 1.08 więc i Asia do żłobka nie pójdzie nad czym cholernie ubolewam.
A bez pracy bo szefowa wykorzystała fakt że miałam operację. Wyszło na to że prosto z sali operacyjnej powinnam trafic za biurko
Jestem rozżalona, wściekła, czuję się na maksa oszukana.......................


budziła się co chwilę i wołała "mama, mama" a jak ją w końcu z lenistwa wzięłam do siebie i poczuła moją kołdrę to śpi jak kamień
czyli postawiła sprawę tak: "Albo mi dajesz w nocy mleko i śpię w łóżeczku albo piję wodę i śpię u Ciebie".