reklama

Listopad 2009

Ana ja podjechałam dziś do sklepu po marchewkę do obiadu a tam tabuny dosłownie tak jak piszesz... i tak myślę , że aż do świąt będzie.. nam tym razem się upiecze- robię do mamy na śniadanko sałatkę a M upiecze paszet. Mama nam na wynos popakuje .Zamówię kawałek sernika , babę i na tym koniec.. nie mam siły ani ochoty na pichcenie
Planuję albo urodzić , albo wysmagać go młodymi witkami brzozowymi ;-)
my w tym roku nic nei robimy
w piatek jedziemy do rodziców moich,w niedziele do teści a w lany poniedziałek u moich

Martolinka aż sie nie chce wierzyć że zostały tylko niecałe 3 tygodnie! Albo 5 jak przenosisz tak jak ja:cool2::-D


Nie pisałam o mieszkaniu? Oj, przepraszam :-( duże, chyba ok. 70 m2, dwa duże pokoje, kuchnia, łazienka. Parter domku, wybieg dla dzieciaków ;-) opłaty stosunkowo niskie, choć dla nas nadal duże, ale już nic tańszego nie znajdziemy...



edit. ja wogóle nie myślę o świętach, pewnie w piątek będziemy coś kupować, trudno.
o to sporo chałupka,dzieciaki będą miały gdzie biegać:-D


kilolku
odezwij sie do mnie na gg ,bo zmieniłam komunikator i nie widzę twojego numeru,a mam pytanko odnośnie dobrego fryzjera-kosmetyczki
 
reklama
Polaa - ja mam prawie 37 lat i 8 potrafiła mi rosnąć przez 3 lata w czasie ciąż. Jeszcze jedna mi została do wykiełkowania i jestem ciekawa kiedy mnie zaszczyci... Także znam ból ósemkowy, a żeby było jeszcze ciekawiej to w czasie ciąży z Gochą, to zaczęła mi się jedna "8" psuć.. niestety wywiercenie dziury dało tyle, że dalej bolało.. a dentystka nie mogła nic z nią zrobić tylko miałam jechać na chirurgię szczękową:szok::szok::szok:oczywiście nie pojechałam.
 
gosiulek osobiscie to nie :-) ale legenda groodziska jest. Chodzil do szkoly na tej samej ulicy co teraz Sawi mieszka :-)
ale u nas sporo aktorow i politykow mieszka

Sawi
chwilowo gg mi nie dziala, a oczy mi sie kleja. Zdrzemne sie i naprawie i dam Ci znac, dzis i tak nic nie zalatwisz to z czystym sumieniem ide do wyrka :-)


ja mam dopiero 1 "8" reszta nadal w fazie wzrostu
 
Ostatnia edycja:
Obejrzałam "Miłość na wybiegu", przy okazji moje kilka razy podniosły mi ciśnienie i padły...:szok::szok::szok:
Zrobiły sobie tor przeszkód z krzeseł, krzesełek z ikei oraz pralek..... Małżon lata z obwiązaną szyją, boli go gardło, ja jestem zmęczona.. niestety moje dzieci potrzebują zajęć, bo jak nie to same sobie wynajdują zabawę.:no:
BanAna - Chmielewska jutro kończy 80:szok::szok:, okazało się też że mamy może z matką jedną książkę podwójną, jak ja coś kupowałam to ona nie. A wydawało mi się , że ona ma wszystkie
 
hej

ja pospałam..Igi nadal spi..D wybył coś sobie kupić...

Kilolku ja też robię te babeczki,szybko no nie :-) a radocha dzieciaków najfajniejsza:-).
też lubię Dorocińskiego szczegolnie w Pitbullu..no ale Borys Szyc to dopiero ....:szok::-D;-)

co do zębów mam wszystkie 8 i komplet 32 szt...:-D

Maxwell Pathanka zaczeła pracowac pewnie mam mniej czasu i zmeczona

DZiunka
wow jakie mieszkanko duże:-) dobrze że się Wam udało :-) najlepiej sami:-)

Ana a nie myslałas żeby na weekend wyjechac jak dziewczynki juz sie poprawią ze zdrowiem.Wyjedz sama samusienka gdziekolwiek...aby cisza i spokój ,naładuj akumulatory i wracaj.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
hej dziewczyny, pozdrówki z Lublina :)
dostałam dziś od przyjaciółki całą siatę ubrań ciążowych na wiosnę do pożyczenia, super :)
Alusia grzeczna jak aniołek, zaraz idziemy spać. Dobranoc ;)
 
reklama
Witam wieczorkową porą. My mieliśmy troszku nerwowy weekend. Moja mama u nas spała 2 noce i jesteśmy nią wykończeni psychicznie. Na koniec pokłóciła się z moim Jarkiem i powiedziała, że więcej jej noga u nas nie postanie... Ja się tym nie przejmuję bo za kilka dni jej przejdzie... Dopiero w sumie dziś od 11 poczuliśmy weekendowy spokój. Z innej beczki... Konradek zrobił coś sobie w palca u nogi i kuśtyka od soboty. Dziś już mało. Ja chciałam jechać sprawdzić ale w sumie nic nie spuchło ani nie ma żadnego śladu. Zobaczę jutro. Jutro jeszcze rano chcę się dostać z nim do lekarza bo jeszcze ma mokry kaszel. Po lekarzu będę odbierać teściową z PKS a potem sru do pracy na 14... W piątek biorę wolne i jedziemy na święta do znajomych do Gorzowa.

AniaSm super, że dojechaliście bezproblemowo... Pytanie od Jarka: którym autem jechaliście?

Etna, Polaa cieszę się, że z chłopcami już lepiej :)))

Tuńczyki Ty tez widzę zapracowana kobitka jesteś...

Maxwell no piknie... Nie ma jak zmiana kolorku :)))

Kilolku trzymam kciuki aby wreszcie pomogli Wam w kupkowym problemie...

Dziunka mieszkanko spore. Mam nadzieję, że będzie Wam się teraz coraz lepiej układało...
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry