sawi
szczęśliwa żona i mama
my w tym roku nic nei robimyAna ja podjechałam dziś do sklepu po marchewkę do obiadu a tam tabuny dosłownie tak jak piszesz... i tak myślę , że aż do świąt będzie.. nam tym razem się upiecze- robię do mamy na śniadanko sałatkę a M upiecze paszet. Mama nam na wynos popakuje .Zamówię kawałek sernika , babę i na tym koniec.. nie mam siły ani ochoty na pichcenie
Planuję albo urodzić , albo wysmagać go młodymi witkami brzozowymi ;-)
w piatek jedziemy do rodziców moich,w niedziele do teści a w lany poniedziałek u moich
o to sporo chałupka,dzieciaki będą miały gdzie biegaćMartolinka aż sie nie chce wierzyć że zostały tylko niecałe 3 tygodnie! Albo 5 jak przenosisz tak jak ja
Nie pisałam o mieszkaniu? Oj, przepraszam :-( duże, chyba ok. 70 m2, dwa duże pokoje, kuchnia, łazienka. Parter domku, wybieg dla dzieciaków ;-) opłaty stosunkowo niskie, choć dla nas nadal duże, ale już nic tańszego nie znajdziemy...
edit. ja wogóle nie myślę o świętach, pewnie w piątek będziemy coś kupować, trudno.
kilolku odezwij sie do mnie na gg ,bo zmieniłam komunikator i nie widzę twojego numeru,a mam pytanko odnośnie dobrego fryzjera-kosmetyczki



