katarzyna1983
Fanka BB :)
Bura a czytalas co pisalam o sokach itp? o jelitach?
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
royanna u mnie serduszkowanie było ciągle, więc jak zapytała mnie gin czy to prawdopodobne, że zaszlam w ciążę 20 marca, to potulnie kiwnęłam glową, bo to mogło się zdarzyć każdego dnia
Odczyt z usg wskazał jednoznacznie wiek dzidzi...tak czy owak cofnęło mnie troszkę.
Mam też "mały" duży problem. Miałam kotka, który zaginął mi. Potem załatwiłam sobie następnego kociaka (którego jeszcze nie dostałam). Boję się o toksoplazmozę...oczywiście będę miała badania na nią, ale lepiej dmuchać na zimne raczej nie?
Nie wiem co mysleć teraz.
My mamy kociaka od prawie 4lat i ona jest typowo "salonikowym" kotem, ktory nie wychodzi z domu, ale i tak od momentu ciąży nie dotykam kuwety. Choc jest bardzo czystym kotkiem i ma sprzatane na bierzaco. Jej samej na toxo nie badalam, ale za to sama zrobilam sobie badania na samym poczatku ciazy, na to czy mam lub mialam bakterie w sobie. I okazalo sie że juz mialam toxo więc moge byc spokojna,ale lepiej dmuchac na zimne.Przebadaj kota na obecnosc tokzoplazmozy ZANIM do was trafi. Jeśli jest to kot hodowlany, od niewychodzących rodziców powinno być wszystko dobrze. Pamietaj kot nie powinien wychodzic na dwór i nie powinien jesc surowego miesa. Kot sam w sobie nie zaraza - zarazic mozna się jedynie poprzez kontakt z ochodami kota który jest nosicielem, które to odchody przleza w kuwecie co najmniej 48h - tyle czasu potrzeba do inkubacji pierwotniaka poza organizmem kota. Generalnie jesli nie bedziesz dotykala kuwety - jestes bezpieczna.
Juz dawno obalono mit ze to koty sa glownymi "nosnikami" tego pierwotniaka. A swoja droga badania powinnas zrobic - niestety mozna sie tym zarazic szybcie i czesciej poprzez zjedzenie niedomytego owocu lub warzywa, albo niedogotowanego lub niedosmazonego miesa (vide grill). Mam dwa koty i to co pisze, pisze po zbadaniu sprawy, po konsultacji z lekarzem i weterynarzem. U mnie w domu jest wieksze ryzyko tego ze pies przyniesie tokso na lapach (np nieopatrznie wchodzac w kocie odchody na spacerze) niz ze zaraze sie od kotow.
Pewnie niektóre skurcze są od jelit - nie potrafię tego odróżnić...niestety.
Teraz staram się pilnować z jedzeniem, ale wiadomo jak to jest - trudno jest się powstrzymać! eee tam o 9.30 już mnie przyszła szwagierka z łóżka zwaliłaKa...M ŚPIOCHU!!! ZazdroszczęJa tez tak chcę a maksymalnie co mogę dospać to do 7:30! Później nie ma już zmiłuj się... jestem obudzona i koniec. Dzisiaj już 6:05!!! Toż to grzech na wolnym o takiej godzinie się budzić!
![]()
i sobie nie pospałam.... heheheja slyszalam ze jak swedzi to sie nie wolno drapac bo wtedy rozstepow bedzie wiecej i beda widoczniejsze wiec staram sie nie drapacta sama osoba mi powiedziala ze jak w ciazy idzie w pupe to bedzie dziewczynka a jak idzie w brzuch to bedzie chlopiec
ale to filipinskie przesady babki ktora ze mna pracuje:-)
a ja musze jeszcze tak dlugo poczekac bo az do 10 lipca. ale wszysycy mowia ze corcia zabiera mi urode wiec moze faktycznie dziewuszka![]()

heheheBura a gdzie chodzisz do gina?? gdzie będziesz rodziła?? w szpitalu czy medikorze??Jak na razie z moją szyjką jest wszystko w porządku - mam dokładnie badaną przy każdej wizycie. Idę do lekarza w przyszłym tygodniu - mam nadzieję, że nadal jest dobrze. Miałam wymrażane 2 nadżerki, poza tym 2 lata temu miałam łyżeczkowanie (16 t.c. ciąża obumarła) - szyjka nie chciała mi się otworzyć mimo podanej oksytocyny (leżałam cały dzień ze skurczami - straszne!), w końcu trochę puściła, ale przypuszczam, że i tak ją trochę rozwierali na siłę. Dlatego teraz się martwię, czy wytrzyma do końca :-(