Jeju ale fajnej rzeczy się dziś dowiedziałam

Wizytę u ginki mam 24.05 (DOPIERO!!) Będzie to 17tydzień. Ona ma u siebie tylko zwykłe usg a bardzo już wtedy chciałabym znac płeć dzieciątka... Ale wiecie różnie to bywa... Albo robaczek źle się odwróci albo ginka nie bedzie widziała i klops. Wyczaiłam u nas w Katowicach klinikę gdzie robią zdjęcia 2,3,4D. Koszt wizyty 150zł ze zdjęciami do ręki. Co w tym fajnego..?

Że jeśli dostanę od mojej ginki skierowanie na takie badanie (musi byc podany konkretny powód np. sprawdzenie ilości wód płodowych bo np. ginka myśli ze jest za mało lub cokolwiek innego) to wizyta jest darmowa

Mogę też wziąść ze sobą 30zł i płytkę CD i nagrają mi robaczka

)) Tylko już jutro muszę dzwonic zeby się zarejestrowac

Nieźle co?