reklama

Listopad 2010

reklama
ja ma strasznego lenia - przez cały długi weekend nic nie zrobiłam, a plany miałam super ambitne :-)
a w pracy to jakaś masakra, nic mi się nie chce, wszystko zwalam na innych i jestem zrozpaczona jak muszę coś sama zrobić ;-) a w piątek pod koniec to ja już regularnie zasypiałam czytam coś i w kimę na siedząco :-)
 
paulinka109, ja cichalam isc na 4d juz w 13 tyg, ale mi odradzili w przychodni, ze sie robi pozniej.. takze jak bede w polsce latem to zrobie u nas kosztuje 200zl ze zdjeciami i plytka.. na pewno super pamiatka! :) a co do brzuszka, to ja tez ciagle go nie mam wiec nie jestes sama.
Filmik slodki ;) ale chyba jako jedyna sie nie poplaklam :/ zreszta na USG tez nie, bardzo sie cieszylam.. ale nie uronilam lezki, moze cos ze mna nie tak? :/

Mysza84, wspolczuje klucia.. ale z drugiej strony wiesz ze wszystko jest sprawdzone.. mi tylko raz pobrali krew i nadal nie znam wynikow.. :/ Wspolczuje z sukienka, mi tak urosly piersi ze tez mialam problem, ale w koncu pozyczylam od siostry.. taka ze mi zakrywala troche ten wielki dekolt :) a oponke na brzuszku probowalam wciagac :)

mamcia10
, napisz jak bylo, ja juz mam jedna wizyte i jedno USG angielskie za soba, kolejny raz zobacze polozna 21 maja, a drugie USG dopiero 16 czerwca :/ a serduszka do tej pory nie slyszalam.. nawet jak bylam u lekarza w Polsce (tylko widzialam na ekranie).

Violett
, wspolczuje tej podrozy, ale przynajmniej nie musialas tam siedziec tylko moglas do domku sobie wrocic :)

paulinka109, na hormony chyba ciezko cos poradzic :) ja tez czasami wymyslam.. jak bylismy na weselu to mowilam mojemu D wczesniej, ze jak bede zmeczona to pojde do pokoju spac, a on moze sobie dluzej zostac ze znajomymi, a jak przyszlo co do czego to sie poplakalam ze nie chce ze mna isc juz do pokoju.. zakonczylo sie tak ze obrazona zasnelam, a on wrocil do zabawy.. a rano mi wszystko przeszlo :)

Svensonka
, fajny brzuszek :)

lori81, ja ostatnio mialam caly czas lekkie uplawy takie jakby bezowe.. i okazalo sie ze mam infekcje grzybicza (zadnych objawow innych nie mialam) :/ tylko nie wiem czy te uplawy byly od tego czy nie, w kazdym razie dostalam globulki i sie wlasnie staram tego paskudztwa pozbyc.

Meryan, nie myslalam jeszcze nawet o sprawie odwiedzin po porodzie ale jak sie nad tym zastanawiam to mysle ze masz racje.. rodzince mozna wyslac fotke dzidziusia jak sie tylko urodzi, zeby zaspokoic ciekawosc, a na spokojnie moga odwiedzic jak juz sie jest w domku.. Ja raczej nie bede miala tego problemu bo jestesmy z moim D sami w Angli, a moja mama przyleci pewnie kilka dni po porodzie..

Inez79, ja zwykle dobrze znosze upaly, ale w piatek przeszlam sie po miescie w slonku.. i jak weszlam do apteki to tez mnie scielo.. ledwo stalam na nogach, zrobilo mi sie duszno i serce walilo jak szalone.. ale na szczescie po chwili przeszlo.. moze lepiej ze jednak bede spedzala lato w Angli, tu raczej nie ma upalow. A co do wrednej babki, to dobrze jej powiedzialas, ludzie sa poprostu straszni..

Co do lenia, to ja go tez mam czesto.. ale dzisiaj to ledwo stalam w pracy.. bo nie dosc ze mialam na 6 rano, to po tym urlopie totalnie sie odzwyczailam od stania 8h :/, ale za to pochwalilam sie kolezankom zdjeciami z USG i sluchalam "ochow" i "achow" :)
 
Ostatnia edycja:
Elzu ale ostro poszłas z postem.Ale nie martw się mi tez sie bardzo spodobał filmik Paulinki109 ale tez nie należe do tych płaczących.Moze na nas hormony inaczej działaja.
Co do upławów poczekam te 2 tyg do wizyty jesli sie nic nie zmieni to moze gin stwierdzi naocznie co to jest i cos przepisze.
A u mnie w Irlandii podobnie jak u Ciebie w Angli nie ma takich upałow wiec myslę ze lzej nam bedzie.Mam tylko nadzieje ze jak polecimy w czerwcu do Polski akurat nie przygrzeje nam słoneczko za mocno.

A co do lenia to ja najlepiej funkcjonuje do 2 godzin po przebudzeniu, a potem juz jest coraz gorzej.Nie mowiac jak trudno sie zmobilizowac do jakis porzadków.
 
Tak tak, a ja kurde juz sama nie wiem co mam robic z tymi moimi bolami. Coprawda juz mnie nie boli ale siedze i czytam i czytam i czytam i sa opienie ze to przez rozciaganie sie macicy ale to do mnie nie dociera,i sa tez takie ze zakonczyly sie poronieniem :( I niestety tylko te do mnie docieraja. Rozmawiam z mama i mi powiedziala ze jak nie ma krwawienia i obfitego sluzu to jest nok czasami tak brzuch boli ale ja i tak sie martwie. Ehh jutro po praktykach przejde sie do mojej gin i z nia pogadam bo sie boje. Wizyte mam w piatek ale to najwyzej zbada mnie jutro a w piatek juz nie bede szla. Ale zobaczymy. Moze jutro bedzie juz wszystko dobrze
 
Elzu ale ostro poszłas z postem.Ale nie martw się mi tez sie bardzo spodobał filmik Paulinki109 ale tez nie należe do tych płaczących.Moze na nas hormony inaczej działaja.

To jest nas trzy ;-) Chociaż nie, mnie to się on nawet nie podobał :-D Jakiś taki ckliwy jak harlequinowskie romansidło ;-) Ale ja jestem z natury twarda i nie działają na mnie rzeczy wyliczone na granie na podstawowych ludzkich uczuciach.
Na USG też nie płakałam :-D
Ale przecież każda z nas ma swoje emocje, swoje odczucia i każda ma prawo poprawiać sobie nastrój tym, co jej odpowiada :-)


A co do lenia, ja miałam takiego wczoraj. Ale chyba związane to było z niskim ciśnieniem (110/64) i spadkiem cukru(?). Większą część dnia tylko szukałam czegoś słodkiego, pozjadałam ciasteczka ze starych pootwieranych opakowań, wyjadłam zapasy owoców w syropie, a na obiad zrobiłam knedle z truskawkami i bitą smietaną. A jakieś dwie godziny później posłałam chłopa do sklepu po chipsy solone :-D
 
Hehe ja nie wiem :D Ja to ryczałam na tym filmiku strasznie :))) Jestem z natury bardzo wrażliwa... A jak już zobaczyłam te maleńkie stópki na tym usg to już był potop :D:D:D Fakt faktem, humorek od razu mi się poprawił :)))
Ja jakoś specjalnie zmęczenia nie czuję... Chyba jakaś inna jestem :D
 
Violett...!!!pamiętaj...już to pisałam Yasmen...rozciąganie więzadeł macicy...to zupełnie inny rodzaj bólu....te jak na @...sa naprawdę niebezpieczne...i jak Ci nie przechodzi, albo usmierzasz je tylko nospą...to podjedź na IP i przestaniesz się zamartwiać....

nie wiem, jestem nadwrazliwa chyba, ale i z tych, co nie wydzwaniają po lekarzach, tylko od razu reagują,no bo co może lekarz przez telefon...?zalecić nospę i tyle.... ale przykre doświadczenia mnie tego nauczyły dlatego nigdy nie czekam....
wolę miec pewność,że wszystko jest ok...niż siedzieć i się zamartwiać
 
reklama
Oj ja tez sie poryczalam jeszcze bardziej jak zobaczylam te stupki i te oczka slodziutkie :) Ale tez u mnie chwila i placze.

A wiecie co przed chwila zadzwonilam do moje P, pogadac, wyzalic i wogole. A on niestety nie mogl rozmawiac przez tel powiedz tylko ze bardzo nas bardzo mocno kocha ze teskni i ze niemoze rozmawiac :( A ja sie poplakalam jak glupia... ehh

Meryan juz mnie brzuszek nie boli wogole i nie bralalm nospy, ale ja glupia nie wiem po co siedze na tych stronach i czytam cos czego nie powinnam a teraz sie zamartwiam.. Ehh. Glipa jestem :(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry