Ale mam dzisiaj lenia. O 8 P. wzszedl do pracy i miałam plan, że godzinkę jeszcze poleżę, a potem wezmę się za ogarnięcie kuchni. Jest po 12 a ja jeszcze nic nie zrobiłam
anbar, mam nadzieję, że plamienia już się nie powtórzą.
Meryan, jak się czujesz? Mam nadzieję, że nadal dużo wypoczywasz.
Widzę, że sporo z nas jest na etapie remontów/przeprowadzek/pakowania. My już strych z grubsza uprzątneliśmy i wczoraj P.postawil prowizoryczne ścianki z kartonów, żeby zobaczyć jak to wszystko będzie wyglądalo bo ja ze swoją wyobraźnia przestrzenną to na papierze nic nie widzę

W końcu po konsultacji z kolegą architektem stanęło na tym, że na strychu będzie kuchnia, jadalnia, salon i toaleta, a sypialnia i pókoj dziecka na piętrze. W tym tygodniu muszę się zabrać za pakowanie swoich rzeczy, które zostały u rodziców, bo tam gdzie do tej pory miałam sypialnię będzie teraz pokój dziecinny.
Od kilku dni czuję się dużo lepiej, to chyba znaczy, że leki i leżenie podziałały. Brzuch już mnie nie boli, czasami tylko jelita dają znać o sobie, no i macica nie twardnieje. Wczoraj wieczorem raz się zdarzyło ale to chyba dlatego, że ostatnie 2 dni byłam cały czas na nogach.
Za tydzień mam USG, już się nie moge doczekać :-)