Ja zamierzam karmić cycuszkiem i am wielką nadzieję, że będzie mi to dane. Polożna uczula nas na SR żeby nawet w przypadku CC (a mam to gdzieś w głowie cały czas) pomimo bólu i zmęczenia przystawić Maleństwo do piersi - i absolutnie nie dać go nakarmić położnej butelką - w ostateczności po "paluszku" lub po strzykawce...
A tak swoją drogą w SR denerwują mnie dwie rzeczy - po pierwsze podejście do kobiet, które chodzą na SR same - u nas jest jedna tak Marta, która chyba po prostu jest sama i ciągłe podkreślanie jak ważny jest partner i że bez niego to nie to samo - a przecież wszyscy sobie zdajemy sprawę z tego, że tak jest - a jej jest tylko przykro jak to słyszy.
A po drugie mowienie gorzej o kobietach, które nie zdecydowały się na karmienie piersią właśnie...
A tak swoją drogą w SR denerwują mnie dwie rzeczy - po pierwsze podejście do kobiet, które chodzą na SR same - u nas jest jedna tak Marta, która chyba po prostu jest sama i ciągłe podkreślanie jak ważny jest partner i że bez niego to nie to samo - a przecież wszyscy sobie zdajemy sprawę z tego, że tak jest - a jej jest tylko przykro jak to słyszy.
A po drugie mowienie gorzej o kobietach, które nie zdecydowały się na karmienie piersią właśnie...