Ayla mój P. co prawda o okazjach nie zapomina, ale żeby tak po prostu mi cos kupic bez powodu to mu sie nie zdarzalo, wiec bylam w szoku

teraz zastanawiam sie co na 'dzien chlopaka' mu sprawic? macie jakies pomysly? chcialabym sama cos zrobic..
ixidixi na katar polecam tak jak ktoras z dziewczyn- parę kropli amolu na wrzątek i wdychać. Pomaga natychmiastowo, ja powtarzalam kilka razy w ciągu dnia ta czynnosc. Psikalam sobie tez do nosa Nasivin i Euphorbium. Są bezpieczne, bo to leki dla niemowlaków. A odkąd wyszlam ze szpitala też męczy mnie kaszel, ale popijam Drosetux i pyrosal. Do tego płukam 3 razy dziennie gardło wyciągiem z szałwi. Jest lepiej!
Amerie dobrze ze nie bylas sama w domu, bo naprawde moglo sie to skonczyc gorzej

Na szczescie teraz juz jestes pod opieką. Rozwarciem się nie martw, ja leżałam na sali z dwoma dziewczynami, jedna 35 lat, druga 24 i obie były po terminie, a po 30 tygodniu wylądowaly w szpitalu jedna z rozwarciem na dwa palce, druga na 4! polezaly troche, wypuscili je i jakos dotrwaly do konca szczesliwie, i po wyjsciu ze szpitala normalnie funkcjonowaly, chodzily na zakupy, gotowaly obiadki itd. Wiadomo, ze kazdy ma inny organizm, ale nie ma co się zadreczac, trzeba myslec pozytywnie. Rozwarcie Ci się ładnie zamknie i Leoś wyjdzie na świat o czasie
a tak swoją drogą powiem wam ze strasznie dużo dziewczyn ląduje w szpitalu ze skróconą szyjką+rozwarcie :/ i to wlasnie tak po 30 tygodniu.
Następna dziwna dla mnie rzecz, to porody. Na 36 dziewczyn na oddziale 20 było do porodu, ponad połowa po terminie. Podczas mojego pobytu tylko jedna, która przyjechala z ulicy z bólami, urodzila sama bez zadnych wspomagaczy. A cala reszta dzien po dniu zabierana byla na porodowke, zeby podlaczyc sie pod kroplowke i wywolac skurcze. A jak kroplowka nie dzialala to cesarka. Co to sie dzieje ze kobiety nie mogą same rodzic :/