Gola Nie chcę krakać i trzymam &&& za to żeby Mała polubiła butlę, ale są takie dzieci które za nic nie wezmą butlowego smoka do buzi. Mam takie w domu;-) A raczej miałam...Mój starszy synek właśnie taki był, nie było szans żeby go do butli przyzwyczaić a próbowałam chyba wszystkich metod i butelek...Zawsze kończyło się tym samym, smoka wypluwał, nie chciał ssać a w skrajnych przypadkach miał odruch wymiotny...No i przez to prawie przez 5 miesięcy byłam do niego uwiązana a raczej on do mnie;-) Potem zaczął jeść zupki i owocki więc w końcu mogłam gdzieś wyjść sama na dłużej.
Teraz z błogosławieństwem przyjęłam upodobanie Tosi do smoczków, bo dzięki temu z butlą nie ma problemu i dzięki temu wychodzę na ile chcę. Moja rada jest taka żebyś próbowała codziennie dawać butlę, bo jak teraz odpuściśz to potem jak będzie starsza to może być jeszcze większy problem z podaniem butelki.