nimfii
nadzieja umiera ostatnia
Pojawialm sie dzis na krótko.
Na urlopie męża mamy duzo zalatwien. Wczoraj bylismy w Zakopanym, na Kasprowym wierchu (śniegu sporo!) i niezapomniane wrazenia.
Dzis pojechalismy do Parku Wodnego rano na godzinke, ale Maciek mial problemy z zakceptowaniem wody.
W nastepnym tygodniu mąz konczy urlop to bede miala czas zeby nadrobic zaleglosci BB.
Pozdrawiam!
Na urlopie męża mamy duzo zalatwien. Wczoraj bylismy w Zakopanym, na Kasprowym wierchu (śniegu sporo!) i niezapomniane wrazenia.
Dzis pojechalismy do Parku Wodnego rano na godzinke, ale Maciek mial problemy z zakceptowaniem wody.
W nastepnym tygodniu mąz konczy urlop to bede miala czas zeby nadrobic zaleglosci BB.
Pozdrawiam!
u nas dziś coś z nieba leci... ale mam nadzieję, że to tylko taka krótka przerwa w ładnej pogodzie...
) tatusia trzeba w garnitur zaopatrzyć, mojego p. małżonka w koszulę a ja dalej nie mam butów... 