Madzia737
Maciuś i Majeczka
Mój ostatnio urządza pobudki o 5,no max 5.30
,ale i tak do pracy musze wstawać,najgorzej w weekend, człowiek by pospał,a tu "ja jus się wyspałem,wstawaj mamusiu"
Nimfii to moze coś innego zamiast tych placków? ja miałam zamiar nalesniki zrobić,ale w sumie to jadę do mamy zaraz po pracy to się na obiad załapię
Gola widze,ze nudności już ci na dobre minęły skoro tak pochcisz;-)
Ja wczoraj z przymusu sprzątałam całą chatę ,bo pan z banku miał przyjść,ale na początku myślałam,ze sie popłaczę,bo nie wiedziałam za co się zabrać,w kazdym miejscu bałagan,a z młodym jeszcze gożej to sprzątanie idzie,no ale jakos dałam radę i z rozpędu nawet ciasto upiekłam bananowo-czekoladowe , poprasowałam co nieco i pranie wstawiłam...i to był błąd ,bo pralka mi dwa razy wylała
no i moje pucowanie łazienki na nic,a i prania więcej ,bo mi szafkę z ręcznikami zalało
Chyba musze nie sprzątać,coby nie wywoływac wilka z lasu
,ale i tak do pracy musze wstawać,najgorzej w weekend, człowiek by pospał,a tu "ja jus się wyspałem,wstawaj mamusiu"
Nimfii to moze coś innego zamiast tych placków? ja miałam zamiar nalesniki zrobić,ale w sumie to jadę do mamy zaraz po pracy to się na obiad załapię

Gola widze,ze nudności już ci na dobre minęły skoro tak pochcisz;-)
Ja wczoraj z przymusu sprzątałam całą chatę ,bo pan z banku miał przyjść,ale na początku myślałam,ze sie popłaczę,bo nie wiedziałam za co się zabrać,w kazdym miejscu bałagan,a z młodym jeszcze gożej to sprzątanie idzie,no ale jakos dałam radę i z rozpędu nawet ciasto upiekłam bananowo-czekoladowe , poprasowałam co nieco i pranie wstawiłam...i to był błąd ,bo pralka mi dwa razy wylała
no i moje pucowanie łazienki na nic,a i prania więcej ,bo mi szafkę z ręcznikami zalało
Chyba musze nie sprzątać,coby nie wywoływac wilka z lasu


Ale mam młode ziemniaczki kupione i sobie ugotuję do kotletów z kury, które szykuję dla A. jak wróci