reklama

Listopad 2011

jejku strasznie dużo rzeczy musicie brać do szpitala , u mnie na szczęście wszystko dają więc swoje biorę tylko kosmetyki (pasta do zębów,żel pod prysznic) szczotkę do włosów i zębów , pantofle ,karte ciąży i ubranka dla maleństwa na wyjście i to tyle ,
a z tym termometrem to już naprawdę przesada , przecież w szpitalach takie rzeczy to powinny być
 
reklama
Dzień dobry kochane mamy:)
AniaSm w SR dostałam listę czego szpital wymaga, nio i ma być termometr dla nas i drugi dla maleństwa - ja nie zamierzam rodzić u nas w szpitalu, więc dopiero dowiem się czego wymagają w K-cach:/ Zgadzam się, że to już przesada ;)
Katerinka masz rację, wchodzę dziś skoro świt do pokoju małej i kolory są super, farba przeschła i nie ma już śladu po brudnym różu jest delikatne cappucinko, takie kakao, no może ciut jeszcze nie takie jak miało być ,ale na pewno brudny róż to to nie jest :)
Idę wziąć szybki prysznic i jadę do centrum , na jakiś soczek z koleżanką z pracy.
PS znowu boli mnie ziebro :(
 
ewa87 no i ty tez jestes juz blizej konca ;-) a wiec trzymam za Ciebie kciuki, za spokojny "poród jak marzenie" jak sie to mówi ;-) no i bez komplikacji.



justynka212 ja mam znow niskie cisnienie. Nie zaglebialam sie w temacie ale slyszalam ze za niskie i za wysokie cisnienie jest nie wskazane. Najlepiej pilnowac aby miescilo sie w normach, no i w twoim przypadku obniżać znanymi ci sposobami ;-)


ponko wlasnie dlatego ja pakuje dwie osobne torby do szpitala - na wejscie i wyjscie bo bym sie nie pomiescila. Faktycznie te poduchy poporodowe zajmuja sporo miejsca ale dowiedz sie bo moze szpital je zapewnia i mialabys problem z glowy ;)
Najlepiej zorientowac sie co szpital zapewnia (kosmatyki, ubranka itp) bo moze okazac sie ze jest ci potrzebne minimum.
Szpitale czesto sa zaopatrzone w conieco, bo nieraz sie zdarzy ze mamy rodza przed terminem i sa zupelnie nieprzygotowane wyprawkowo. Tak ze spokojnie....

U mnie najwiecej miejsca moze zajac szlafrok jesli wezme polarowy, a jesli bawelniany to malutko no i sie zastanawiam co zrobic....
 
Ostatnia edycja:
Hej!

Ja też niedługo mam zamiar spakować torbę, ale czekam jeszcze na parę rzeczy, które zamówiłam przez internet np. koszulki do karmienia, podkłady i szlafrok:tak: Jak już wszystko będzie to zrobię pakowanko...

Gola84 W którym szpitalu w Katowicach będziesz rodziła? Bo ja też w Katowicach-na Raciborskiej. Synka również tam rodziłam i byłam zadowolona, poza tym lekarza mam stamtąd...
 
Gola84 Moja koleżanka rodziła przy Markiefki i też jest zadowolona. Kiedyś ten szpital był bardzo brzydki i taki "biedny" ale parę lat temu był tam remont i podobno dużo się zmieniło i jest fajnie. Lekarze i pielęgniarki też ponoć są fajni. Ja tam nigdy nie byłam ale znam ten szpital właśnie z opowiadań koleżanki. :tak:
 
hej kochane:-)
Gola ja też mam w mieszkaniu capuccino (Beckersa) i powiem Ci, że miałam go też na poprzednim mieszkaniu w salonie (teraz narazie mam w sypialni) i wygląda zupełnie inaczej niż tam. Kolory się lubią różnić. Tak samo jak ta nby lawenda w pokoju u małej, która wyszła niebieska.. chociaż przy porannym słonku wygląda ładnie:-)
Niuniunia ja się też coś dziś w nocy "mokro" czułam, ale na szczęście to nic takiego;-)
Co do odchodzenia wód słyszałam już różne opinie- jednym chlusnie i leci wszystko a niektóre dziewczyny mówiły ze się cały dzień sączyło:tak:
Ja sie doczekałam stolika w kuchni i w końcu można przynajmniej normalnie zjeść (to póki co jedyny stolik na naszym nowym M).
Strasznie powoli te prace się posuwają, ale juz za tydzień we wtorek mają te szafy montować i myślę że w środę je zapakuję ciuchami i zaczynam sie szykować dla malutkiej.
Moja torba do szpitala jeszcze nawet nie wie że będzie istniała....
Popijam herbatkę z miodem i cytryną i biorę sie zaraz do pracy, bo juz sobie ( i lekarzowi) obiecałam ze to ostatni tydzień.
 
ja tylko na chwile, się przywitać, korzystam że mężuś wolne i jedziemy po resztę rzeczy dla młodej (pewnie i tak zapomnimy czegoś kupić) ale chce mieć to z głowy. dziś spałam jak zabita nawet na siku sie nie obudziłam, ale cóż padłam tez i jak kawka. postanowiłam skorzystać z ładnej pogody i zabrałam mamę na cmentarz troche porządków porobić bo chyba w tym roku to nie będę brała udziału w uroczystościach. no i tak cały dzień mi na nogach zleciał, pewnie tak będzie z dzisiejszym bo mam takie plany:)
żebyście mogli jeszcze się pośmiać to dziś mi się nimfii śniła, zaczynam mieć już teorię spiskową na ten temat...ale zobaczymy
lecę, do wieczorka
 
Kachutka też od znajomych słyszałam dobre opinie, ale wiecie jak to jest - jedno chwalą , drudzy ganią, a rzeczywistość może być taka , że będę zmuszona urodzić w moim rodzinnym mieście, bo po prostu czasu nie będzie;)
onanana kolor pokoju Waszej córci mi się szalenie podoba, długo się zastanawialiśmy czy nie pomalować właśnie na bardzo blady chłodny błękit, na foto widać jak byk , że u was delikatna lawenda, taka lilia - ślicznie:)
A nasze cappucino wygląda jakby kakao takie bidne hehe;-) dziś malarz będzie drugi raz poprawiał, więc kolor pewnie "dojdzie". Z resztą jest lepiej niż było, bo odświeżone są ściany i sufit:)
Kurde lasencje, ja znowu w turbanie na łebie siedzę przed BB, zamiast się szykować, teraz to już naprawdę lecę, papa :*
PS Aneczka najlepiej zacznijmy wszystkie spisywać te nasze sny ciążowe, bo niezłe Gwiezdne Wojny by wyszły :-D:-D
 
reklama
Dzień dobry brzuchatki!
kolejny raz wstałam o siódmej :-( mam cztery fazy spania w nocy: pierwsza najdłuższa na lewym boku, kończy się nocnym siku (mnóstwo stękania żeby wstać bo spojenie i cała miednica mnie bolą kiedy przemieszczam się na krawędź łóżka), potem na prawym, z prawego przewracam się na "trochę lewy" czyli raczej na plecach ale z podparciem na mężu, więc nazwałabym to półprofilem :))) z tego półprofilu już obolała na siku około piątej rano, a później już na lewym do czasu kiedy okropnie boli mnie lewe biodro/noga cała (sama do końca nie moge zlokalizować co ale boli) i o siódmej koniec spania :( kiedy mam się wyspać na zapas ja się pytam :szok:

U mnie najwiecej miejsca moze zajac szlafrok jesli wezme polarowy, a jesli bawelniany to malutko no i sie zastanawiam co zrobic....

Podobno w Ujastku jest bardzo ciepło... więc chyba lepiej weź bawełniany a jak będzie chłodek to mąż przywiezie :)
Ja np biorę tylko 1 paczkę wkładów bella bo ponoić szpital zapewnia-jak nie będzie tak kolorowo to albo z apteki przyszpitalnej albo znów transportem mężowym przyjadą...

Katerinka masz rację, wchodzę dziś skoro świt do pokoju małej i kolory są super, farba przeschła i nie ma już śladu po brudnym różu jest delikatne cappucinko, takie kakao, no może ciut jeszcze nie takie jak miało być ,ale na pewno brudny róż to to nie jest :)
Super! :) grunt to zachować spokój
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry