reklama

Listopad 2011

Cześć dziewczyny, co do ciśnienia to CAŁY czas miałam niskie tj 100/50 średnio albo niższe. Ostatnio skacze mi do 125/80 i wydaje mi się, że jak na mnie to już zbyt wysokie jest. Dla niektórych to norma, ale przy moim niskim które całe życie mam to chyba nie tak. Dodam, że nie piję kawy.

Poza tym trapi mnie pewna sprawa, może któraś z was ma podobnie, bo przez poprzednie 2 miesiące lipiec-sierpień przytyłam 8 kg - po 4 kg na miesiąc. A wrzesień NIC, waga stanęła i nie przytyłam nawet pół kilograma. Martwi mnie to trochę, bo sam synuś powinien troszke przybrać :( Za tydzień mam wizyte u gina, zobaczymy co powie.
A wy przybieracie na wadze regularnie???
 
reklama
Jutro napisze po wizycie co mi powiedział. :):)

Powodzenia na wizycie :)

Gola84 - ściany przeschną to kolor będzie bliższy prawdzie....kiedy przyjechałam po urlopie i po malowaniu kolory wyglądały inaczej, teraz kiedy ściany suche jak pieprz widzę, że przedpokój można by przemalować jeszcze raz :). Także po poprawkach na pewno będzie super...uwilbiam naturalne kolory.

a z tym termometrem to już naprawdę przesada , przecież w szpitalach takie rzeczy to powinny być

Nie wszędzie jest tak źle, u mnie w szpitalu termometr akurat dają :), ale w każdym coś trzeba donieść swojego, takie realia. Pamiętam czasy, kiedy pacjenci przynosili swoje igły i strzykawki :)


U mnie najwiecej miejsca moze zajac szlafrok jesli wezme polarowy, a jesli bawelniany to malutko no i sie zastanawiam co zrobic....

Po porodzie organizm ulega lekkiemu wychłodzeniu, więc polecałabym polarowy, szkoda katar złapać lub piersi przeziębić.

Cześć dziewczyny, co do ciśnienia to CAŁY czas miałam niskie tj 100/50 średnio albo niższe. Ostatnio skacze mi do 125/80 i wydaje mi się, że jak na mnie to już zbyt wysokie jest. Dla niektórych to norma, ale przy moim niskim które całe życie mam to chyba nie tak. Dodam, że nie piję kawy.

Poza tym trapi mnie pewna sprawa, może któraś z was ma podobnie, bo przez poprzednie 2 miesiące lipiec-sierpień przytyłam 8 kg - po 4 kg na miesiąc. A wrzesień NIC, waga stanęła i nie przytyłam nawet pół kilograma. Martwi mnie to trochę, bo sam synuś powinien troszke przybrać :( Za tydzień mam wizyte u gina, zobaczymy co powie.
A wy przybieracie na wadze regularnie???

Co do przybierania, niczego nie doradzę, bo nie mam wagi w domu, ważę się tylko u gina, a póki co przybierałam.

Co do ciśnienia, to wszystko jest w porządku...ja też jestem niskociśnieniowcem, a teraz mam ciśnienie książkowe, to dlatego, że organizm musi więcej krwi przetoczyć, bo obsługujemy jeszcze maluszka. Także myślę, że w tym temacie jest ok, ważne, żeby nie przekroczyło 140.
 
Sara_R Ooooo ja tak przybieram co miesiąc regularnie...już prawie 20kg :szok: a jeszcze miesiąc...
Gola84 my malowaliśmy jakiś czas temu w dużym pokoju na piaskowy wieczorem wyglądał ohydnie taki ciemny jakby brąz ale z rana jak wysechł super tak samo było z lawendowym u małej...:-)

Ja dziś po wynikach lecę przed 15 po odbiór ciekawe jak tam moje żelazo i sikuty czy te bakterie nadal są ...a w czwartek do gin...:-)
Zapisałam się też tam do przychodni gdzie z małą będę chodzić bo musi być zapisany jeden z rodziców a ja chodziłam do lekarzy tam gdzie mieszkałam wcześniej za panienki i dojeżdżałam 4 lata ...a teraz na miejscu w razie co będę miała...bo i potem położna od nich będzie przychodzić..super kobietki były myślały że już na dniach jestem a ja jeszcze miesiąc...:-D
Miłego dnia
 
Ostatnia edycja:
żebyście mogli jeszcze się pośmiać to dziś mi się nimfii śniła, zaczynam mieć już teorię spiskową na ten temat...ale zobaczymy
lecę, do wieczorka


Mnie tez sie czasem sni ktos z forum, ale co ciekawe w wyobrazeniach dziewczyny wygladaja zupelnie inaczej i nieraz nawet mieszkaja tuz obok :sorry2:
Coz we snie wszystko zdarzyc sie moze :-p


Ja takze w tym roku nie wybieram sie na cmentarz na 1 listopada. Moze byc i tak ze urodze przed tym dniem.
Jednak dla mnie to niewielka roznica, bo na szczescie nie mam bliskich mi osob od odwiedzania przy grobach. Zawsze to tylko z mezem chodzilam. Moja dalsza rodzina to daleko poza Krakowem na cmentarzach chowana jest.


No i coraz czescie zastanawia mnie jak w tym roku spedzimy świeta Bozego Narodzenia, czy Sylwestra.
Zawsze lubilam świetowac w rodzinnym gronie, ale szczerze powiem ze nie wiem czy mi sie bedzie chcialo jezdzic z 2 miesiecznym maluszkiem po rodzinie.
U nas tez nie ma miejsca aby ich zapraszac.




katerinka ja takze jedna paczke podkladow Bella biore :tak:
U Zeromskiego dawali nam je bez ograniczen a takze te podklady na lozko zeby nie zabrudzic materaca, wiec mysle ze jak sie o to poprosi to i na Ujastku nie odmowia takich środkow higienicznych.
Na Ujastku jest cieplo to prawda. Robia tak aby maluchy nie marzly, zreszta oddzial jest ladnie zremontowany wiec nie ma z tym problemu ;-)


agutek wiesz wacham sie z tym szlafrokiem z tego powodu bo pamietam ze podczas pobytu w szpitalu z Mackiem niemal wcale go nie uzywalam. Chodzilam w samej koszuli nocnej, mimo iz spalam przy oknie gdzie powinno byc zimno :sorry2:
Zobaczymy jak pojdzie mi pakowanie rzeczy i wtedy podejme decyzje.


Sara przed porodem mozesz nawet stracic na wadze. Moja tez na razie stoi w miejscu. Polozna ostatnio mi powiedziala ze to oznaka przedporodowa.
Co prawda w pierwszej ciazy przybieralam na wadze do samego konca, ale moze byc z tym naprawde roznie.
Nie martw sie o maluszka, on na pewno rosnie i wysysa z ciebie co trzeba. to po prostu ty jestes lzejsza i sie to wyrownuje :tak:
 
Ostatnia edycja:
ponko wlasnie dlatego ja pakuje dwie osobne torby do szpitala - na wejscie i wyjscie bo bym sie nie pomiescila. Faktycznie te poduchy poporodowe zajmuja sporo miejsca ale dowiedz sie bo moze szpital je zapewnia i mialabys problem z glowy ;)
Najlepiej zorientowac sie co szpital zapewnia (kosmatyki, ubranka itp) bo moze okazac sie ze jest ci potrzebne minimum.
Szpitale czesto sa zaopatrzone w conieco, bo nieraz sie zdarzy ze mamy rodza przed terminem i sa zupelnie nieprzygotowane wyprawkowo. Tak ze spokojnie....

U mnie najwiecej miejsca moze zajac szlafrok jesli wezme polarowy, a jesli bawelniany to malutko no i sie zastanawiam co zrobic....

Niestety ja mam już listę ze szpitala i pakuję się dokładnie wg niej. Czyli 3 paczki podkładów, trochę ciuszków dla dziecka do szpitala, koszule, klapki, kubek i sztućce, dwa ręczniki itd. Strasznie dużo tego jest, zwłaszcza podkłady (i tak włożyłam tylko 2 paczki, najwyżej A. dowiezie) i ręczniki swoje zajmują, jeszcze nie mam włożonej części rzeczy (bo nie kupiona) a już się zastanawiam jak ja to tam wcisnę. Muszę wziąć większą torbę, a myślałam, na początku, że mocno przesadzam i że ta będzie za duża.
Co do szlafroka, to ja swojego puchatego nie biorę, bo przykro by mi było, jakby się zniszczył. Siostra mi jakiś swój gorszy oddaje, to nie będzie krzyku jak się czymś zaplami delikatnie.

Poza tym trapi mnie pewna sprawa, może któraś z was ma podobnie, bo przez poprzednie 2 miesiące lipiec-sierpień przytyłam 8 kg - po 4 kg na miesiąc. A wrzesień NIC, waga stanęła i nie przytyłam nawet pół kilograma. Martwi mnie to trochę, bo sam synuś powinien troszke przybrać :( Za tydzień mam wizyte u gina, zobaczymy co powie.
A wy przybieracie na wadze regularnie???

Może po prostu w 2 mce przybrałaś trochę za dużo i teraz się wyrównuje? Mam nadzieję, że to nic groźnego :)

Ja dzisiaj otrzymałam swój plan zajęć na uczelnię. Nie jest tak źle - raz od 8:00 do 17:00 a drugi raz od 9:00 do 14:00. Czyli da się to wszystko pewnie jakoś znieść. Boję się zajęć, wszystko już w tę sobotę, ale dam sobie radę, bo kurczę kto, jak nie ja :-D

W ogóle spotkała mnie przykra sytuacja, mój ojciec który mieszka w innym mieście i ogólnie ma wylane na mnie i moje siostry, odzywa się do młodszej i mówi, że będzie w Gdańsku w ten weekend i chce się z nami spotkać. Powiedział to tylko jednej z nas pewnie z założeniem, że wieść się rozniesie. Ja i tak w weekend mam szkołę więc nic z tego, ale nawet nie chcę się z nim spotykać, nie zadzwonił do mnie od lutego, nawet nie wie, że jestem w ciąży i teraz nawet nie zadzwoni osobiście tylko przez kogoś chce przesyłać wiadomości... :-( Przykro mi się strasznie robi jak myślę, jak niektórzy mają wylane w swoje dzieci. Moja mama wszystko by dla nas oddała i zarzeka się, że będzie pomagać przy małym chociaż wiem, że nie ma ani pieniędzy ani czasu, a mój ojciec zadzwoni raz na rok i myśli, że to wszystko co musi wykonać z rodzicielskich obowiązków :-(
 
ponko przykra sytuacja z tata, ale rodzicow sie nie wybiera. To smutne ze nie kazdy rodzic dba o to aby miec kontakt z wlasnym dzieckiem. Choc przyznam ze w zyciu spotkalam juz wielu nieodpowiedzialnych ojcow, a takze i matek....
Jesli nie utrzymujecie stalego kontaktu to nie martw sie niczym. Jesli bedzie chcial cie odwiedzic to pewnie da znac. A to ze jestes w ciazy pewnie sie dowie od ktorejs z sióstr jesli sie z nimi zobaczy.
 
Hej dziewczyny :-)
Wy juz ostro pakujecie torby do szpitala a Ja nawet nie wiem jeszcze co Ja musze zabrac do swojego i jakie wymogi maja :eek: no ale wizyta juz w przyszlym tygodniu z polozna wiec bedzie trzeba sie jej wypytac co i jak bo przeciez tak na slepo to sie nie chce pakowac choc ze szpitala to my mamy blisko do domu:tak:
Ja to ostatnio nie moge sobie miejsca w nocy znalezsc i wygodnej pozycji do spania,spie z przerwami i budze sie co jakis czas a potem w dzien musze odsypiac:oo2:
Gola tak to juz jest z tymi farbami ze trzeba odczekac az wyschna no ale najwazniejsze ze u was efekt koncowy wam sie podoba :-D
Aneczka no to powodzenia i przyjemnych zakupow ;-):-)
ponko przykra sytuacja z ojcem ale jesli spotkanie z nim mialoby Cie w jakis sposob zdenerwowac to i lepiej ze juz masz plany jakies na ten dzien i ominie Cie to spotkanie a Ty sie kochana nie przejmuj bo nie ma czym,niektorzy juz tak maja wylane na wszystko.
 
Cześć Dziewczyny, jejku u mnie z tym spaniem, to ostatnio katastrofa jest! Śpię godzinę-dwie potem siku a potem 2-3 godziny leżenia i nie mogę zasnąć. Takim sposobem wstaję dopiero ok 11. Dzisiejszej nocy nie spałam jeszcze o 3. Nie śpię w ciągu dnia, bo boję się, że w nocy już całkiem nie dam rady usnąć. Jestem tym wyczerpana...
Jeśli chodzi o farby, to odkąd mieszkam w drewnianym domu, wszystkie mam białe, w każdym pokoju jest drewniana podłoga, sufit i belki na scianach, więc ładnie się prezentuje z białymi ścianami. Tylko w sypialni nie mamy drewnianej podłogi tylko panele i biały skośny sufit, ale są belki i sosnowe wbudowane szafy, więc ściany też zostały białe. Ale zawsze jak malujemy, to korci mnie na jakiś kolorek :-)
Ponko przykra sprawa z ojcem i wiem, że mimo braku kontaktu i tak Ci jest przykro. Wiem jak mój M. przeżywa fatalny kontakt ze swoim ojcem, szczególnie teraz gdy czekamy na dziecko.
Sara sama jestem niskociśnieniowcem i mnie lekami w ciąży podnosili, po w ciąży nie powinno być za niskie. W ciąży zawsze ciśnienie wzrasta, więc wydaje mi się zupełnie normalne, że teraz masz takie. Ja po lekach podwyższających mam 110/70.
 
ponko Smutne są takie sytuacje, zwłaszcza jeżeli chodzi o któregoś z rodziców...Ale może warto byłoby tacie szczerze powiedzieć, że jego zachowanie sprawia Ci przykrość...Oczywiście jeżeli taka rozmowa miałaby być dla Ciebie stresująca to odłóż ją na "po porodzie". Ale generalnie czasem warto doprowadzić do konfrontacji, która zwykle oczyszcza atmosferę.

Sara_R Nie przejmuj się, u mnie ostatnio też waga stoi w miejscu. A w ogóle to na razie przytyłam tylko 4 kg. Bo najpierw schudłam 5 kg a potem to nadrobiłam, ale ponad moją przedciążową wagę mam 4 wzwyż. A Dzidzia ładnie przybiera i wszystko jest ok. Lekarz powiedział, że lepiej przytyć mniej niż za dużo;-) I że Dziecko samo sobie reguluje ile potrzebuje energii i kalorii a zwykle w 3 trym czerpie z naszych zapasów, bo już nie rozwijają się narządy tylko przybiera ciałka.
 
reklama
Dzień dobry brzuchatki!
kolejny raz wstałam o siódmej :-( mam cztery fazy spania w nocy: pierwsza najdłuższa na lewym boku, kończy się nocnym siku (mnóstwo stękania żeby wstać bo spojenie i cała miednica mnie bolą kiedy przemieszczam się na krawędź łóżka), potem na prawym, z prawego przewracam się na "trochę lewy" czyli raczej na plecach ale z podparciem na mężu, więc nazwałabym to półprofilem :))) z tego półprofilu już obolała na siku około piątej rano, a później już na lewym do czasu kiedy okropnie boli mnie lewe biodro/noga cała (sama do końca nie moge zlokalizować co ale boli) i o siódmej koniec spania :( kiedy mam się wyspać na zapas ja się pytam :szok:
nie martw się mnie to bolą biodra na zmianę a rano po wstaniu to czasem i nawet na tyłek ptrzechodzi ,dopiero jak się rozchodzę to jest lepiej :tak: ,pocieszam się że już niedługo ,a wyspać niestety nie da się na zapas :zawstydzona/y:
Nie wszędzie jest tak źle, u mnie w szpitalu termometr akurat dają :), ale w każdym coś trzeba donieść swojego, takie realia. Pamiętam czasy, kiedy pacjenci przynosili swoje igły i strzykawki :)
wiem że nie wszędzie jest źle leżałam w swoim szpitalu kiedyś ;-),chodzi mi jednak o to że jakieś minimum powinno być zapewnione :tak:
No i coraz czescie zastanawia mnie jak w tym roku spedzimy świeta Bozego Narodzenia, czy Sylwestra.
Zawsze lubilam świetowac w rodzinnym gronie, ale szczerze powiem ze nie wiem czy mi sie bedzie chcialo jezdzic z 2 miesiecznym maluszkiem po rodzinie.
U nas tez nie ma miejsca aby ich zapraszac.
Kuba miał 3 tygodnie jak nadeszły święta ,więc nie pojadłam w wigilię ;-) ,teraz powinno być już lepiej
a sylwestra spędziliśmy w rodzinnym gronie i było sympatycznie :tak:
na pewno coś dla siebie wymyślicie ;-)

W ogóle spotkała mnie przykra sytuacja, mój ojciec który mieszka w innym mieście i ogólnie ma wylane na mnie i moje siostry, odzywa się do młodszej i mówi, że będzie w Gdańsku w ten weekend i chce się z nami spotkać. Powiedział to tylko jednej z nas pewnie z założeniem, że wieść się rozniesie. Ja i tak w weekend mam szkołę więc nic z tego, ale nawet nie chcę się z nim spotykać, nie zadzwonił do mnie od lutego, nawet nie wie, że jestem w ciąży i teraz nawet nie zadzwoni osobiście tylko przez kogoś chce przesyłać wiadomości... :-( Przykro mi się strasznie robi jak myślę, jak niektórzy mają wylane w swoje dzieci. Moja mama wszystko by dla nas oddała i zarzeka się, że będzie pomagać przy małym chociaż wiem, że nie ma ani pieniędzy ani czasu, a mój ojciec zadzwoni raz na rok i myśli, że to wszystko co musi wykonać z rodzicielskich obowiązków :-(
skoro i tak nie chcesz się z nim spotkać to przynajmniej masz super wymówkę ;-) i nie martw się dla waszego dobra , pomyśl sobie że twój A będzie prawdziwym tatą dla waszego maleństwa :tak:

u mnie dzisiaj pogoda że aż się nic nie chce , co się zbierzemy z młodym żeby iść do sklepu to się zaczyna straszna ulewa :szok: ,a jak sobie odpuszczamy to mija i jest ok :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: ,chyba się w końcu zbierzemy i wyjdziemy w tym deszczu
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry