AnnaJ007 wiesz problemem moim jest też to, że ostatnio dosłownie toczę się zamiast chodzić. Jest mi ciężko i często mam też skurcze. Mój mąż co dzień zmienia zdanie, najpierw mówił do mnie, że nie idziemy bo ja w tym stanie nie będę się męczyła. Później mówi do mnie, że możemy iść na sam początek, później mówi znowu, że a to wydatki a to coś tam, a wczoraj powiedział żebym sama zdecydowała bo to jest moja koleżanka, a on nie chce za mnie podejmować decyzji żebym nie miała do niego później żalu. Ogólnie wiem, że ona zrozumie to jeśli nie będzie mnie bo wie, że mi jest faktycznie ciężko. Fakt, że jest każdej z nas ciężko. Nie wiem jak reszta dziewczyn ale ja mam spuchniętą delikatnie twarz, zmienia mi się już do porodu i też to mnie trochę krępuje wiem, że ciąża to piękny stan ale są dni kiedy czujemy się super w tym stanie i ślicznie wyglądamy, a są dni kiedy możesz nawet wyjść od fryzjera i kosmetyczki i wygląda się fatalnie... U mnie ostatnio jest to drugie...