reklama

Listopad 2011

Ja myślę, że moja koleżanka nie będzie się na mnie gniewać, gdyby nie było mnie na weselu. Ja pamiętam po sobie, że byłam wiecznie zalatana nawet na własnym weselu i nie miałam czasu na to żeby podejść do kogoś i zamienić kilka słów. Pamiętam, że dopiero nad ranem koło 2-3 miałam czas żeby usiąść i pogadać z kimkolwiek.
 
reklama
Ja myślę, że moja koleżanka nie będzie się na mnie gniewać, gdyby nie było mnie na weselu. Ja pamiętam po sobie, że byłam wiecznie zalatana nawet na własnym weselu i nie miałam czasu na to żeby podejść do kogoś i zamienić kilka słów. Pamiętam, że dopiero nad ranem koło 2-3 miałam czas żeby usiąść i pogadać z kimkolwiek.
niunia jak to się mówi na dwoje babka wróżyła
ja jako roczna żonka napiszę jak to wyglądało z mojej perspektywy tzn ja na ślub czekałam ładne parę lat i był to najważniejszy dzień w moim życiu sale miałam zarezerw.1,5 roku przed terminem i moja przyjaciółka też się wahała czy iść czy nie do mnie, 6mc przed naszym ślubem dostała zaproszenie na wesele od najbliższej rodziny ten sam termin !!!! - i przez dobre 4 mc miała dylemt ja przyjaciólka kontra najbliższa rodzina przyszła do mnie ale powiem szczerze o czym jej nie powiedziałam by jej nie urazić byłoby mi b.przykro gdyby nie przyszła bo był to najważniejszy dla mnie dzień i naprawedę mi zależało na jej obecności i nie wyobrażałam sobie
tego dnia bez niej :( ale gdyby to była zwykła kumpela i to w ciąży ja Ty teraz to bym miała to w nosie
Jeśli b.źle się czujesz fizycznie i są tam osoby którym nie chcesz się pokazywać w takich ''gabarytach'' i masz to robić wbrew sobie to nic na siłe olej idz do kościoła (jakbym miała się pokazać teraz na weselu gdzie byłby mój były lub była męża to nawet gdyby ślub brał sam ''prezydent'' bym nie poszła ;))) a jeśli to kwestia kasy lub dylematu co ubrać nie samopoczucia czy zdrowia a ona to Twoja najlepsza przyjaciółka i nie płaci za talerz'' w knajpie to wziełabym ręczniki pod pachę :) i poszłabym na wesele i została do momentu który bym uważała za stosowny :)) (dla porównania ja moją przyjaciółkę znam 10 lat czesała mnie do ślubu szukała sali uczyła tańczyć 2na1 itp a ja na ślub czekałam parę lat i dlatego bym się poświęciła - czasem robię coś kosztem siebie bo przyjaciół poznaje się nie tylko w biedzie ale wtedy kiedy nam się powodzi) zrobisz jak ci serducho i zdrowie podpowiada jak byś była moją przyjaciółką to naprawdę bym doceniła ten gest .. a jeśli byś nie przyszła to zapewne w imię przyjaźni bym puściła to w niepamięć
 
Niuniunia ja ciebie rozumiem doskonale z tymi lasencjami itp wiadomo ciąża jest piękna i też jej urok w wyglądzie, ale ja to zazdrosna potrafię być jeszcze bym sobie uroila, że mój za tymi laskami się ogląda, a ja taki słoń jestem i bym się denerwowała, a po co to, w ciąży różne reakcje są. My idziemy w przyszłym roku na wesele i mojemu mężowi oznajmiłam, że jak nie schudne to nigdzie nie idę, bo akurat idziemy do jego przyjaciela który ma dużo siana, bo prowadzą firmę rodzinną znana w polsce a wesele na kupa osób i same paniusie a ja będę się czuć kiepsko w takim towarzystwie jak do siebie nie dojde i nie będzie mnie stać na jakieś fajne wdzianko też chce być seksi, a nie komentowana, bo tam większość to będzie wystrojona na maksa.
 
Niuniunia ja ciebie rozumiem doskonale z tymi lasencjami itp wiadomo ciąża jest piękna i też jej urok w wyglądzie, ale ja to zazdrosna potrafię być jeszcze bym sobie uroila, że mój za tymi laskami się ogląda, a ja taki słoń jestem i bym się denerwowała, a po co to, w ciąży różne reakcje są. My idziemy w przyszłym roku na wesele i mojemu mężowi oznajmiłam, że jak nie schudne to nigdzie nie idę, bo akurat idziemy do jego przyjaciela który ma dużo siana, bo prowadzą firmę rodzinną znana w polsce a wesele na kupa osób i same paniusie a ja będę się czuć kiepsko w takim towarzystwie jak do siebie nie dojde i nie będzie mnie stać na jakieś fajne wdzianko też chce być seksi, a nie komentowana, bo tam większość to będzie wystrojona na maksa.
andrzelika ja też tak myślę i się krępuje trochę swojego wyglądu pamiętam jak w 5 chyba 5 mc byłam na 30stce kumpeli zrobionej a'la wesele a tam same chudziny w szpilach wystrojone mój ex masakra gdyby nie ciąża bym się chyba spiła he he to takie niefajne i krępujące a ja wbita na maxa w jakąś kiece z nadzieją że nikt nie zauważy moich dodatkowych kilogramów :) albo jak miałam iść na basen z kumplami ja i ich trójka normalnie byłam w wodzie po szyje i nie było opcji na wynurzenie przy nich hi hi jak sobie przypomne to śmiać mi się chce a teraz już mi chyba ''wisi'' to.. z domu mam nie wychodzić , nie da się zwłaszcza że pracuje nadal
 
katerinka te podklady Semi raczej dadza w szpitalu nam na lozko na ktorym spimy, bo to w ich interesie zebysmy lozek nie zabrudzaly. A jak chcesz jeszcze ekstra podklad dla maluszka to mozesz wziasc 1-2 szt, powinno wystarczyc na poczatek ;-) Ja zapakuje alternatywe do przewijania - tj flanelowe pieluchoceratki. A jesli podklad Semi uznam za niezbedny to poprosze w szpitalu - na pewno nie odmuwia.



Oj ile tu ifno socjalnych wczoraj sie przewinelo :-)
]Szkoda ze nie mam czasu wszystkiego poczytac, ale juz chyba wiem wszystko o urlopach i zasilkach co powinnam wiedziec ;-)


W koncu mamy spokoj w domu...
Okna wymienione, rolety zalozone. I zdaje sie ze juz nie bedziemy musieli sie z Mackiem wynosic z domu do babci, bo juz nie zostalo duzo poprawek remontowych.

Wczoraj jeszcze przyszedl serwisant do naprawy pralki :dry:
Wiecie co okazalo sie ze caly beben jest do wymiany :baffled: Wymienili jeszcze na gwarancji, ale bez gwarancji on kosztuje 800zl :no:
No nie ale sie poirytowalam, no bo to "młoda" pralka, ma 1,5 roku i juz drugi raz ja naprawiamy. Boje sie ze za rok naprawa tej pralki pości nas z torbami :nerd: A raczej zakup nowej pralki bo za 800zl naprawy bębna to juz bym wolala kupic nowa i miec znow 2 lata gwarancji :baffled:
 
Dzień dobry!
Dzisiaj nie dość że spałam jak zwykle źle, to śniło mi się że idę do toalety a tam wylewa się ze mnie biało różowa galaretka - coś jak pół miski budyniu malinowego-to była moja wizualizacja czopa śluzowego chyba :-D jak się później obudziłam o 4 to do 5 nie mogłam zasnąć :-(
Mój mąż wczoraj wieczorem stwierdził że seks teraz to w naszym przypadku wygląda jak walka wielorybów. Obraziłam sie i poszłam spać.
Dzisiaj już oczywiście niby nic. Do jego wielorybstwa ja się nie przyczyniłam :wściekła/y:

nimfii już kilka razy czytałam artykuły o celowym produkowaniu sprzętu który zbyt długo nie będzie działał bo by nikt nowego nie kupował :szok: i faktycznie tak jest... My na szczęście mamy pralkę już 5 lat (Candy) ale jak ją zacznie córcia eksploatować to pewnie długo nie wytrzyma :-D
 
A jesli podklad Semi uznam za niezbedny to poprosze w szpitalu - na pewno nie odmuwia.

W koncu mamy spokoj w domu...
Okna wymienione, rolety zalozone. I zdaje sie ze juz nie bedziemy musieli sie z Mackiem wynosic z domu do babci, bo juz nie zostalo duzo poprawek remontowych.

Wczoraj jeszcze przyszedl serwisant do naprawy pralki :dry:

Co do podkładów seni, u mnie w szpitalu bym ich na prośbę nie dostała:baffled: i musiała się męczyć jakiś czas z brudną pościelą:szok:. Co szpital to obyczaj :baffled: Ale nie będę się teraz denerwować.

Fajnie, że remont Ci tak sprawnie idzie :) Myślę, że nie musisz już się martwić, że z czymś nie zdążysz.

Współczuję problemów z pralką, teraz przy dwójce małych dzieci to przecież podstawa.

My mamy indesit od 7 lat i też niestety czekam, kiedy w końcu się zepsuje, bo pracuje jak traktor...no ale łożyska już wymienialiśmy i pan nas ostrzegł, że następny raz to już będzie kupno nowej pralki. Faktem jednak jest, że przy starszym synu się napracowała :)

Mój mąż wczoraj wieczorem stwierdził że seks teraz to w naszym przypadku wygląda jak walka wielorybów. Obraziłam sie i poszłam spać.
Dzisiaj już oczywiście niby nic. Do jego wielorybstwa ja się nie przyczyniłam

Pewnie nie miał mąż nic złego na myśli ;-).
Do mojego męża ostatnio zadzwonił znajomy pochwalić się, że też będą mieli dzidziusia....i nagle w trakcie rozmowy słyszę złotą radę doświadczonego taty (tj. mojego męża): "i pamiętaj, nigdy nie krytykuj jej wyglądu...choćby nie wiem jak Cię podpuszczała....zawsze odpowiadaj, że jest piękna". Uśmiałam się strasznie, aż czkawki dostałam :)

U mnie też dziś dosyć kiepska noc...obudziłam się o 3 i nie spałam do piątej...ale przynajmniej trochę poprasowałam :)

Miłego dnia :)
 
Ostatnia edycja:
nimfii - na pocieszenie powiem, żebyś się cieszyła, że w ogóle da się ja naprawić... Ja 3 lata temu zaliczyłam epizod z Elektroluxem, bardzo polecanym w necie... Pralka działała 6 miesięcy, po czym padła, gwarancji mi nie uznano (długa historia, że niby to moja wina była, co było bzdurą...) a naprawić "sama" nie mogłam, bo wezwany specjalista powiedział, że bęben jest klejony i on się w żaden sposób pod niego dostać nie może... Poszła na złom! A ja już nigdy nie kupię nic Elektroluxa :(

katerinka - mało taktu ma ten Twój mąż... ;-) pewnie myślał, że jest zabawny ;-)
 
reklama
katerinka ja tez mialam rozne wizje czopa śluzowego a w rezultacie nawet go nie widzialam na oczy ;-) podejrzewam ze odpłynol z wodami plodowymi do WC :-p
U nas seks tez przypomina wage wielorybią ;-) moj mąż jest doslownie dwa razy większy odemnie :tak: Nie dosc ze wysoki to jeszcze dwa razy cięższy :baffled: Sam nieraz mowi ze wygladam jak słonik, ale nie wiem dlaczego nie umiem sie o to gniewac. Gdyby ktokolwiek inny mi to powiedzial to pewnie byloby mi przykro, a on moze mowic takie rzeczy, bo wiem ze nie mysli tak na serio ;-)



agutek teraz pozostaje mi popranie ubranek malucha i bede miala z glowy to co najwazneijsze :tak: W spokoju czekanie na poród :tak:


leika a ja wlasnie mam elektroluxa :-( bardzo polecanego przez kazdego kogo tylko znalam :baffled: i chyba juz nigdy tego produktu nie kupie :no:



Wiem wlasnie ze teraz robia sprzety elektroniczne takie, ktore czesciej zawodza, trzeba je naprawiac albo kupowac nowe. Robia wszystko na ilosc, a nie przykladaja sie do jakosci...
Mam pralke i lodowke z Elektroluxa i zdaje sie ze obie pojda do wymiany za jakies 2 lata.
Teraz kupilismy jeszcze TV z Philipsa i sie zastanawiam czy pociagnie dłużej niz 2 lata, bo jak nie to nie wiem skad wezmiemy kase na nowe sprzety :baffled:

AGD i RTV zakupione jeszcze z 5 lat temu trzymaja sie w miare dobrze z tego co slysze od znajomych, ale te sprzety co zakupione sa np rok temu to juz po naprawach, albo nawet calkowitym zepsuciu :no::nerd:

no nic.... pralka niezbedna nam do zycia jest bo pranie robie codziennie. I to tez ma wplyw na to ze sie tak szybko psuje. :rofl2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry