DianaO
Fanka BB :)
Julianna to zyczę powodzenia w weekendowych planach! Ja tez bym chętnie juz się Małej z brzuszka pozbyła;-)A moja tak jak i Twój, chyba stwierdziła, ze skoro nie pozwoleliśmy jej wyjsć wtedy kiedy ona chciała to ona sobie teraz poczeka![]()
Taaaak, to zdecydowanie by pasowało do charakteru, jaki już zaczyna wykazywać
Ale powiem Wam, że skurcze są coraz boleśniejsze, teraz na pewno nie pomyliłabym ich z wypychaniem się maluszka, jak jeszcze do niedawna miałam
Oczywiście żartuję, aczkolwiek uważam, że w znakach zodiaku "coś" jest

Pewnie dlatego, że mam już 2 w domu (faceta i babę) i obydwa przypadki są ciężkie. Jak myślałam o zajściu w ciążę, to mówiłam, że chciałabym mieć synka i urodzić go na wiosnę... co by z wózeczkiem przy ładnej pogodzie popylać a za najgorszy scenariusz uważałam poród jesienno-zimowy, kiedy to z maluszkiem chcąc nie chcąc, raczej siedzi się w domu, bo to zimno, chlapy i ciapy a jak zaczyna się ładna wiosna, to trzeba wracać do pracy po macierzyńskim. I mam za swoje: tak się moje plany ciążowe zrealizowały, że będzie mała skorpionica, którą na wiosnę będę musiała "zostawić" wracając do pracy... los jest przewrotny. Co nie zmienia faktu, że... Zosia mogła by się już urodzić - dziś zrobiłam sobie kolorek na włoskach i mogę uderzać na porodówkę;-) tylko nie wiem , co na to moja córcia.