• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lutowe Mamy 2027☃️❄️

Widziałam już w 5+5, przy 2 mm zarodka.
Właśnie przekopywałam wątek szukając info kiedy która widziała, w sensie w którym tygodniu 😅 no więc zobaczymy w piątek :) coś czuję, że w tej ciąży to będę rekordy pobijała. W poprzednich jeden test i spokojnie czekałam na wizyty, no usg kilka dodatkowych bo te 2 na NHS mi nie wystarczyły, ale to by było na tyle, a w tej ciąży testów chyba zrobiłam ze 30 i każdy analizowałam, z usg zaczyna się to samo 🙈
 
reklama
Będziesz chciała rodzic SN czy musisz CC? Bo moze sie jeszcze na styczeń załapiesz 😃

W poprzedniej ciazy mialam w 11+4 i bardzo żałowałam bo dziecko bylo takie na styk. Nie widać wszystkiego dokładnie. Pewnie gdybym poszła 12+ to juz zauważyłby pierwsze oznaki choroby a tak przymknęłam do kolejnej wizyty...
Poza tym sama napisałaś ze chyba nie masz wyboru 😉
Nie wiem, nie mam pojecia i chyba boję się o tym myśleć 🙄 u mnie na pewno bardziej prawdopodbny styczeń 😃poprzednio była cesarka. Czułam się bardzo źle przez kilka dni, miałam zespół popunkcyjny, brzuch okropnie bolal. Ale byłam wtedy na takiej adrenalinie, że godzine po pionizacji wyszlam sama z oddziału, poszlam schodami ( windy sie boję od zawsze ) dwa piętra wyżej na intesywną terapię noworodka. Potem zeszłam schodami na położnictwo, drzwi były zamknięte, czasy covidu... wiec znowu schodami poszlam na noworodki aby zadzownili na oddzial i otworzyli mi drzwi 🙄 tego krzyku lekarzy po tym moim wyczynie nie zapomnę, gdy szukali mnie kilka godzin na oddziale. No ale moja głowa nastawiona wtedy była tylko na to aby zobaczyć się z dzieckiem.
 
Ostatnia edycja:
Właśnie przekopywałam wątek szukając info kiedy która widziała, w sensie w którym tygodniu 😅 no więc zobaczymy w piątek :) coś czuję, że w tej ciąży to będę rekordy pobijała. W poprzednich jeden test i spokojnie czekałam na wizyty, no usg kilka dodatkowych bo te 2 na NHS mi nie wystarczyły, ale to by było na tyle, a w tej ciąży testów chyba zrobiłam ze 30 i każdy analizowałam, z usg zaczyna się to samo 🙈
Tutaj możesz nie znaleźć dlatego, że jest to drugi wątek, pierwszy został usunięty 🙂
 
Nie wiem, nie mam pojecia i chyba boję się o tym myśleć 🙄 u mnie na pewno bardziej prawdopodbny styczeń 😃poprzednio była cesarka. Czułam się bardzo źle przez kilka dni, miałam zespół popunkcyjny, brzuch okropnie bolal. Ale byłam wtedy na takiej adrenalinie, że godzine po pionizacji wyszlam sama z oddziału, poszlam schodami ( windy sie boję od zawsze ) dwa piętra wyżej na intesywną terapię noworodka. Potem zeszłam schodami na położnictwo, drzwi były zamknięte, czasy covidu... wiec znowu schodami poszlam na noworodki aby zadzownili na oddzial i otworzyli mi drzwi 🙄 tego krzyku lekarzy po tym moim wyczynie nie zapomnę, gdy szukali mnie kilka godzin na oddziale. No ale moja głowa nastawiona wtedy była tylko na to aby zobaczyć się z dzieckiem.
Mogłabyś powiedzieć cos wiecej? Dlaczego teoje dziecko trafilo na intensywną terapie?
 
Nie wiem, nie mam pojecia i chyba boję się o tym myśleć 🙄 u mnie na pewno bardziej prawdopodbny styczeń 😃poprzednio była cesarka. Czułam się bardzo źle przez kilka dni, miałam zespół popunkcyjny, brzuch okropnie bolal. Ale byłam wtedy na takiej adrenalinie, że godzine po pionizacji wyszlam sama z oddziału, poszlam schodami ( windy sie boję od zawsze ) dwa piętra wyżej na intesywną terapię noworodka. Potem zeszłam schodami na położnictwo, drzwi były zamknięte, czasy covidu... wiec znowu schodami poszlam na noworodki aby zadzownili na oddzial i otworzyli mi drzwi 🙄 tego krzyku lekarzy po tym moim wyczynie nie zapomnę, gdy szukali mnie kilka godzin na oddziale. No ale moja głowa nastawiona wtedy była tylko na to aby zobaczyć się z dzieckiem.
Miałaś zespół popunkcyjny z powodu tak dużego wysiłku zaraz po pionizacji?
Nic dziwnego, że robiłaś wszystko, żeby jak najszybciej zobaczyć się z dzieckiem, instynkt matki jest niesamowity, pokonasz każdą przeszkodę. Szkoda, że ten aspekt psychologiczny nie jest brany pod uwagę i ktoś Cię nie posadził na wózek i nie zawiózł do dziecka, można było tego wszystkiego uniknąć. Ale po co, lepiej krzyk i obwinić mamę 🙈 jesteś nieswmowicie dzielna i silna.
Pytam się o przyczynę zespołu popunkcyjnego w Twoim wypadku, bo ja miałam dwie cesarki, które wspominam bardzo dobrze w przeciwieństwie do próby porodu naturalnego i teraz też czeka mnie cesarka.
 
Miałaś zespół popunkcyjny z powodu tak dużego wysiłku zaraz po pionizacji?
Nic dziwnego, że robiłaś wszystko, żeby jak najszybciej zobaczyć się z dzieckiem, instynkt matki jest niesamowity, pokonasz każdą przeszkodę. Szkoda, że ten aspekt psychologiczny nie jest brany pod uwagę i ktoś Cię nie posadził na wózek i nie zawiózł do dziecka, można było tego wszystkiego uniknąć. Ale po co, lepiej krzyk i obwinić mamę 🙈 jesteś nieswmowicie dzielna i silna.
Pytam się o przyczynę zespołu popunkcyjnego w Twoim wypadku, bo ja miałam dwie cesarki, które wspominam bardzo dobrze w przeciwieństwie do próby porodu naturalnego i teraz też czeka mnie cesarka.
Ja też miałam zespół popunkcyjny ale ja rodziłam naturalnie i po prostu miałam znieczulenie zewnątrz oponowe. Trzymało mnie bardzo długo bo prawie dwa tygodnie. To chyba nie ma reguły kto to może mieć bo że mną leżała dziewczyna która miała cesarkę i ona czuła się świetnie. Myślę że ja jak bym nie miała znieczulenia to też bym się czuła ok. Poród oczywiście bolał ale do przeżycia ale ten ból głowy i niemożliwość opieki nad dzieckiem mnie bardzo załamał.

Słyszałam też że każdy poród jest inny i na razie cały czas myślę że będzie dobrze. Bardzo ci współczuję twojej historii. Mamy to jednak wojowniczki i nie wiem skąd my czerpiemy tą siłę
 
Dziewczyny kupiłam te gumy pregna Vomi i Jezuuu jakie to jest obrzydliwe. Miały pomóc na mdłości a prawie się porzygalam za przeproszeniem przez ten smak xd macie jakieś sprawdzone sposoby na mdłości? Czy ten imbir faktycznie pomaga? I chodzi o taki zwykły imbir jak można kupić w sklepie?
 
reklama
Miałaś zespół popunkcyjny z powodu tak dużego wysiłku zaraz po pionizacji?
Nic dziwnego, że robiłaś wszystko, żeby jak najszybciej zobaczyć się z dzieckiem, instynkt matki jest niesamowity, pokonasz każdą przeszkodę. Szkoda, że ten aspekt psychologiczny nie jest brany pod uwagę i ktoś Cię nie posadził na wózek i nie zawiózł do dziecka, można było tego wszystkiego uniknąć. Ale po co, lepiej krzyk i obwinić mamę 🙈 jesteś nieswmowicie dzielna i silna.
Pytam się o przyczynę zespołu popunkcyjnego w Twoim wypadku, bo ja miałam dwie cesarki, które wspominam bardzo dobrze w przeciwieństwie do próby porodu naturalnego i teraz też czeka mnie cesarka.
Nie wiem, nie mam pojęcia. Nie dochodziłam później dlaczego sie pojawił. Wtedy było to dla mnie w sumie takie naturalne, że może się pojawić. Dziękuję za miłe słowa ❤️
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry