mamawuk
Początkująca w BB
Właśnie przekopywałam wątek szukając info kiedy która widziała, w sensie w którym tygodniuWidziałam już w 5+5, przy 2 mm zarodka.
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Właśnie przekopywałam wątek szukając info kiedy która widziała, w sensie w którym tygodniuWidziałam już w 5+5, przy 2 mm zarodka.
Nie wiem, nie mam pojecia i chyba boję się o tym myślećBędziesz chciała rodzic SN czy musisz CC? Bo moze sie jeszcze na styczeń załapiesz
W poprzedniej ciazy mialam w 11+4 i bardzo żałowałam bo dziecko bylo takie na styk. Nie widać wszystkiego dokładnie. Pewnie gdybym poszła 12+ to juz zauważyłby pierwsze oznaki choroby a tak przymknęłam do kolejnej wizyty...
Poza tym sama napisałaś ze chyba nie masz wyboru![]()
Tutaj możesz nie znaleźć dlatego, że jest to drugi wątek, pierwszy został usuniętyWłaśnie przekopywałam wątek szukając info kiedy która widziała, w sensie w którym tygodniuno więc zobaczymy w piątek
coś czuję, że w tej ciąży to będę rekordy pobijała. W poprzednich jeden test i spokojnie czekałam na wizyty, no usg kilka dodatkowych bo te 2 na NHS mi nie wystarczyły, ale to by było na tyle, a w tej ciąży testów chyba zrobiłam ze 30 i każdy analizowałam, z usg zaczyna się to samo
![]()
U mnie 4+3 beta 850.2 mlU/ml. U każdej rośnie inaczej, ważne żeby były prawidłowe przyrostyCzy któraś w Was robiła betę na samym początku (4+x)? Jaka miałyście betę ? Ja mam dzis 4+3 i beta 640. Myślicie, że jest ok ?
Mogłabyś powiedzieć cos wiecej? Dlaczego teoje dziecko trafilo na intensywną terapie?Nie wiem, nie mam pojecia i chyba boję się o tym myśleću mnie na pewno bardziej prawdopodbny styczeń
poprzednio była cesarka. Czułam się bardzo źle przez kilka dni, miałam zespół popunkcyjny, brzuch okropnie bolal. Ale byłam wtedy na takiej adrenalinie, że godzine po pionizacji wyszlam sama z oddziału, poszlam schodami ( windy sie boję od zawsze ) dwa piętra wyżej na intesywną terapię noworodka. Potem zeszłam schodami na położnictwo, drzwi były zamknięte, czasy covidu... wiec znowu schodami poszlam na noworodki aby zadzownili na oddzial i otworzyli mi drzwi
tego krzyku lekarzy po tym moim wyczynie nie zapomnę, gdy szukali mnie kilka godzin na oddziale. No ale moja głowa nastawiona wtedy była tylko na to aby zobaczyć się z dzieckiem.
Miałaś zespół popunkcyjny z powodu tak dużego wysiłku zaraz po pionizacji?Nie wiem, nie mam pojecia i chyba boję się o tym myśleću mnie na pewno bardziej prawdopodbny styczeń
poprzednio była cesarka. Czułam się bardzo źle przez kilka dni, miałam zespół popunkcyjny, brzuch okropnie bolal. Ale byłam wtedy na takiej adrenalinie, że godzine po pionizacji wyszlam sama z oddziału, poszlam schodami ( windy sie boję od zawsze ) dwa piętra wyżej na intesywną terapię noworodka. Potem zeszłam schodami na położnictwo, drzwi były zamknięte, czasy covidu... wiec znowu schodami poszlam na noworodki aby zadzownili na oddzial i otworzyli mi drzwi
tego krzyku lekarzy po tym moim wyczynie nie zapomnę, gdy szukali mnie kilka godzin na oddziale. No ale moja głowa nastawiona wtedy była tylko na to aby zobaczyć się z dzieckiem.
Ja też miałam zespół popunkcyjny ale ja rodziłam naturalnie i po prostu miałam znieczulenie zewnątrz oponowe. Trzymało mnie bardzo długo bo prawie dwa tygodnie. To chyba nie ma reguły kto to może mieć bo że mną leżała dziewczyna która miała cesarkę i ona czuła się świetnie. Myślę że ja jak bym nie miała znieczulenia to też bym się czuła ok. Poród oczywiście bolał ale do przeżycia ale ten ból głowy i niemożliwość opieki nad dzieckiem mnie bardzo załamał.Miałaś zespół popunkcyjny z powodu tak dużego wysiłku zaraz po pionizacji?
Nic dziwnego, że robiłaś wszystko, żeby jak najszybciej zobaczyć się z dzieckiem, instynkt matki jest niesamowity, pokonasz każdą przeszkodę. Szkoda, że ten aspekt psychologiczny nie jest brany pod uwagę i ktoś Cię nie posadził na wózek i nie zawiózł do dziecka, można było tego wszystkiego uniknąć. Ale po co, lepiej krzyk i obwinić mamęjesteś nieswmowicie dzielna i silna.
Pytam się o przyczynę zespołu popunkcyjnego w Twoim wypadku, bo ja miałam dwie cesarki, które wspominam bardzo dobrze w przeciwieństwie do próby porodu naturalnego i teraz też czeka mnie cesarka.
Nie wiem, nie mam pojęcia. Nie dochodziłam później dlaczego sie pojawił. Wtedy było to dla mnie w sumie takie naturalne, że może się pojawić. Dziękuję za miłe słowaMiałaś zespół popunkcyjny z powodu tak dużego wysiłku zaraz po pionizacji?
Nic dziwnego, że robiłaś wszystko, żeby jak najszybciej zobaczyć się z dzieckiem, instynkt matki jest niesamowity, pokonasz każdą przeszkodę. Szkoda, że ten aspekt psychologiczny nie jest brany pod uwagę i ktoś Cię nie posadził na wózek i nie zawiózł do dziecka, można było tego wszystkiego uniknąć. Ale po co, lepiej krzyk i obwinić mamęjesteś nieswmowicie dzielna i silna.
Pytam się o przyczynę zespołu popunkcyjnego w Twoim wypadku, bo ja miałam dwie cesarki, które wspominam bardzo dobrze w przeciwieństwie do próby porodu naturalnego i teraz też czeka mnie cesarka.