reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

Hej!
i u nas odwilż, imprez żadnych nie mamy, bo babcie daleko, więc tylko życzenia przez telefon były:sorry:nadrobimy w następnym tygodniu, impreza łączona dziadkowo - urodzinkowa, akurat wypadną urodziny Wiktorii jak będziemy u rodziców albo u teściów, więc impreza na wyjeździe:tak:
Udało mi się znaleźć pokoje na kilka dni w górach:tak::-D:rofl2:W poniedziałek rano jedziemy, hurrra:-D

Joasiek, ale bym się zdenerowała:(
No to Gosia macie wędrowniczka-chomiczka :)
 
Ostatnia edycja:
reklama
na trzy dni tylko, bo A. mam mało urlopu, a jeszcze do rodziców chcemy, więc takie 2w1, a nawet 3w1, bo na weekend znajomi ze Szczecina nas odwiedzają, a potem razem w góry i na zachód:tak::-)
 
na trzy dni tylko, bo A. mam mało urlopu, a jeszcze do rodziców chcemy, więc takie 2w1, a nawet 3w1, bo na weekend znajomi ze Szczecina nas odwiedzają, a potem razem w góry i na zachód:tak::-)
Ale zazdroszczę,super.
pralka mi nawaliła :baffled:

O nie!Współczuje.

Przedpołudnie u babci męza na kawce.Po południu u rodziców.Jutro u teściowej.:tak:
 
Miska,zazdroszcze:tak:.My tez mielismy jechac w przyszłym tygodniu,ale Jacek nie wyrobi sie raczej z praca:no:,wiec posiedzimy w domu:baffled:.Gosia znam ten ból,zaraz po świetach jechałam po nowa pralke:sorry:.
 
Witam:tak:
Gosia, dobrze, że chomik się znalazł:tak: Szkoda, że pralka nawaliła...
Joasiek mama znów wycięła Ci numer z włoskami (o ile dobrze pamiętam, już raz Milence obcięła włosy) :baffled: Szkoda, ale odrosną.. i porozmawiaj z mamą koniecznie:tak:
Agusia trzymajcie się:tak:
Miśka, ale Ci fajnie, też pojechałabym sobie na urlop w góry:-)

A ja mam dylemat.. wczoraj byłam na rozmowie w sprawie pracy i dostałam ciekawą propozycję. Finansowo bardzo podobnie, podwyżka symboliczna (ale ciężko przebić firmę w której pracuję, gdzie zarobki są jedne z wyższych w tej branży). Natomiast mają kupę zleceń i nie wyrabiają się, a potrzebują na miejscu na budowach KB z językiem angielskim do rozmów z zagranicznych inwestorem. Firma nie-krzak, znana, dobrze prosperująca póki co... kusi mnie... minus jest taki, że musiałabym dojeżdżać jakieś 50 km...
Dzisiaj powiedziałam mojemu szefowi, że dostałam inną propozycję, tutaj na miejscu.. i że się zastanawiam, rozważam wszystkie "za i "przeciw" i jego prosiłam o to samo w stosunku do mnie. Podjęłam już decyzję, że nie pojadę na budowę "wyjazdową"... pomimo super zarobków.:tak:
 
Joasiek , szkoda loczków milenki:-(

Matylda-super!Przede wszystkim bardzo serdecznie Ci gratuluje:tak:
I rozmowy, i propozycji, i twojej mocnej pozycji w branży:tak:
Fajnie ,ze grasz z szefem w otwarte karty. Masz bardzo '"przyjemny problem":-):tak:-(Osiołkowi w złoby dano....) Zycze Ci tylko takich problemów :-D:tak:
 
Dobry wieczor;-)

Oj Joasiek tez bym byla zla jak osa......<jak by Julka miala loczki:laugh2:> a ze ich nie ma to by mi to pewnie odlecialo.....hihi

Agusia a sio choroby od Was:baffled:

Gosia pilnuj tego chomiczka....kolezance tez kiedys zniknal w mieszkaniu i znalazla go za szawa ale juz martwego:rofl2::sorry:
 
reklama
Gosia pilnuj tego chomiczka....kolezance tez kiedys zniknal w mieszkaniu i znalazla go za szawa ale juz martwego:rofl2::sorry:
:tak:;-)
Pilnuj jeszcze z jednego powodu. Może to nie będzie smaczne, ale napiszę, co się przydarzyło u mnie w bloku, jak byłam dzieckiem, żebyś Gosiu wiedziała przed czym jeszcze musisz chronić chomiczka :sorry:
Jedna sąsiadka trzymała chomiczka w takim kilkulitrowym słoju ... w toalecie, bo jej ciągle od tego chomika śmierdziało. I raz kiedy posadziła dwuletnią córkę na nocnik, to ta wyciągnęła chomiczka ze słoja i tak zacisnęła dłoń, że flaki mu wyszły górą i dołem :baffled: Opowieść jest autentyczna, znałam dobrze tą rodzinę. Także musisz pamiętać Gosiu, że Emi też może wpaść na taki pomysł :baffled: A chomiczek nie Roki, nie zdoła się uwolnić :no:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry