reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

reklama
Hej Ewcia:tak:.Strasznie szybko Cię wypuścili:tak:.Widzialam zdjęcia Oliwierka na n-k:-D:-).Powiem Ci,ze sporo z nas Ci zazdrosci takiego szkrabka:tak:.
 
Dziękuje:tak: Nie ma co zazdrościć, tylko trzeba brać się do "pracy";-)

Mam pytanie odnośnie pęcherzyków na sutkach, bo dzisiaj je zauważyłam i sprawiają mi spory ból przy karmieniu piersią:sorry2: Czy mogę je jakoś sama przekłuć:confused:

"Pęcherze czasem rozwijają się na koniuszku brodawki sutkowej. Zazwyczaj pęcherze pojawiają się podczas pierwszych dni po urodzeniu dziecka i są skutkiem urazów spowodowanych niewłaściwym przystawianiem dziecka do piersi. Czasami jednak pęcherze zaczną się pojawiać po kilku tygodniach lub nawet miesiącach po porodzie, bez konkretnego powodu. Prawdopodobnie zjawisko to ma związek z zablokowaniem przewodów mlekowych. Jeśli dziecko ssie pierś mało wydajnie, może nie opróżniać kanałów mlekowych w dostatecznym stopniu, co skutkuje wolniejszym spływem mleka - na tyle wolnym, że uformuje się pęcherz. Pojawienie się pęcherza na brodawce może powodować ostry ból, zwłaszcza w trakcie karmienia. Najskuteczniejszym sposobem zlikwidowania pęcherza będzie otwarcie go i udrożnienie kanału mlekowego (zabieg ten wykonuje lekarz)."

No i teraz nie wiem czy sama mogę:confused:, a do lekarza to nie bardzo wiem, do którego powinnam z tym iść:sorry2: Hm... dziwne, bo wydaje mi się z Oliver właśnie dobrze się przystawia i całkiem nieźle mu to idzie:tak:
 
WolfiA, masz ślicznego słodziaczka poprostu :-):tak:
Napisz jak tam Victor brata przyjął :confused:

Co do pęcherzy, to mi się właśnie robiły w jednej piersi, w której miałam zrosty.
Powiem Ci, że sama sobie je udrażniałam, bo się zapychały kilka razy dziennie nawet, ale zawsze używałam sterylnej igły. No i boli jak diabli :baffled: Ale jak nie udrożniłam, to bolało jeszcze bardziej. Niestety kilka razy zrobiło mi się zapalenie piersi przez te zastoje. To ponoć przypadłość chłodnych miesięcy.
 
ojej jakie śliczne maleństwo:-D:-D:-D,można pozazdrościć:tak:;-)

mnie też bardzo bolały brodawki,ale chyba nie miałam takich pęcherzyków,ale leciała mi krew z jednej,z tej,której więcej jadł,smarowałam taką maścią do dupki,którą dostałam z oddziału noworodków,oni ja sami robi i trochę pomogło,ale przede wszystkim chodziło chyba o to,że by się przyzwyczaiła,bo nigdy nie były po prostu ssane,a Twoje poprostu dawno:happy:
Ale chłopczyk naprawde fajny,tylko chyba nie chciałoby mi się wstawać teraz tak w nocy(ale o tym w drugim wątku),chyba się już rozleniwiłam:sorry2:
 
Wolfia wielgachne gratulacje!!!

ślicznego macie drugiego synka:tak::tak: a jak Victor zareagował na braciszka? jak go przyjął? ale wam zazdrooszczę...:sorry2: chyba tez juz chcę:sorry2:moze po wakacjach się pomysli o tym....

Mysia przykro mi, że u ciebie teraz trudny czas:-(, ale pamietaj, że na bb to jestes zawsze u siebie:-) i my ciebie zawsze wysłuchamy i przyjmiemy z otwartymi ramionami:tak::-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry