reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

reklama
Witam :-)

Rozalka, jak dziś Kubuś :confused:

Ja wczoraj miałam mały potop w łazience i przy okazji wypadek. Leżymy sobie w łóżku, aż tu nagle słyszymy szum wody. W pierwszej chwili pomyślałam, że to któreś ze starszych puściło mocno wodę w kranie, żeby się napić, ale patrzę, a światło się w kuchni ani łazience nie pali, a do nich drzwi zamknięte. Tomek wyskoczył z łóżka, a w łazience już sporo wody :baffled: Okazało się, że pękł wąż doprowadzający wodę do spłuczki. Tomek biegiem zakręcił zawór, żeby się więcej nie lało i w te pędy zaczęliśmy wyierać wodę, bo mieszkanie mamy nie ubezpieczone chwilowo (jak pech to pech, zawsze mieliśmy ubezpieczone, a teraz chcieliśmy zmienić ubezpieczyciela i ubezpieczyć przy samochodzie, więc w ubezpieczeniu miało być 3 tygodnie przerwy, nigdy nic się nie stało, a tu akurat w momencie, gdy nie było ubezpieczenia takie coś :eek:). Na szczęście reakacja była szybka, więc szybko wodę zebraliśmy, chyba do sąsiadów nie doleciało :nerd:
A ja jeszcze się pośliznęłam na wodzie i wyłożyłam na podłogę jak długa. Przy upadku zahaczyłam o podnóżek Oliwki i obtarłam sobie obie nogi z tyłu, bolą mnie wszyskie mięśnie od tego upadku i duży palec od lewej nogi.
Ale jakie to szczęście w nieszczęściu, że wąż pękł jak byliśmy w domu, przecież cały dzień siedzieliśmy na działce, a dzieciaków starszych też większość dnia nie było w domu.
 
guten tag;-)
melduje sie z internetowej cafejki bo moj komop to wrak....:confused2:
zdrowka dla wszystkich chorowitkow!:tak:
dobrego nastroju wszystkim!:-D:-)
KASIAD bidulko dobrze ze szybko pokonaliscie wode w lazience !!!! i faktycznie szczescie w nieszczesciu bo moglo sie to duzo gorzej skonczyc....

u nas jeszcze slonko (podobno ostatnie dni jak na razie),ja juz po solarce i zaraz wracam do domu prasowac bo mam cala sterte....
 
Witam

nie mam juz sily - moje dziecie kolejna noc dalo popalic. Doslownie w ciagu samej tylko nocy 3 mega histerie.wymiekam psychicznie.

Kasiu, to rzeczywiscie mieliscie szczescie ze byliscie w domu. Mam nadzieje, ze duzych szkod w lazience nie macie.
 
o rany Kasiad:szok: dobrze ze byliscie w domu no i całe szczęście , że tobie nic powazniejszego się nie stało...

to widze ze dzisiaj nocki pełne przygód:eek: hubek najpierw nie chciał zasnąć w łózeczku ale nie poddałam sie i w koncu to on sie poddał;-)no ale koło północy się rozbeczał i wyladował w naszym łóżku bo juz sił nie miałam stac tam przy nim:sorry: o 4.30 powrót do łózeczka i juz spał jak aniołek
 
Witam:-) Widzę że nie tylko mój Vicek kiepsko sypia w nocy ostatnio:sorry: Mam nadzieję, że wszystko wróci do normy i u Was też:tak: U nas kolejny dzień z tych pochmurno-deszczowych:baffled: A w domu do zrobienia to co zawsze. Na szczęście już weekend od jutra, bo w tym tygodniu to "mijam się" z mężem, taki zapracowany:-( A ja ze wszystkim sama i nawet nie mam się do kogo odezwać:sorry:

Rozalko
i co z Kubusiem? Mniej kaszle?

Kasiad
no to Was spotkało... na szczęście nie stało się nic poważnego Tobie i mieszkaniu. Że też zawsze musi się coś dziać jak nagle się nie ma ubezpieczenia na chwilę... ech licho czyha wszędzie i nie śpi:-p

Miłego dnia:happy:
 
Ach dziewczyny,nie wiem co robić,mam wrażenie,że kaszle coraz gorzej,chyba po południu znów sie przejdę do przychodni...:baffled:



Witam

nie mam juz sily - moje dziecie kolejna noc dalo popalic. Doslownie w ciagu samej tylko nocy 3 mega histerie.wymiekam psychicznie.

Ale o co te histerie?Może coś jej dolega,ząbki,czy brzuszek?


Kasiad współczuje,ale dobrze,że zauważyliście...:baffled:
 
reklama
Ach dziewczyny,nie wiem co robić,mam wrażenie,że kaszle coraz gorzej,chyba po południu znów sie przejdę do przychodni...:baffled:


Ale o co te histerie?Może coś jej dolega,ząbki,czy brzuszek?


Rozalka, lepiej idz do przychodni. Lepiej sprawdzic tym bardziej ze zaraz weekend. Zycze zeby bylo wszystko dobrze.
A te histerie to pewnie przez przeziebienie. Od dwoch dni ma katar i nie moze oddychac. Dzis juz jest lepiej (odpukac). Chociaz nocne placze sa od dluzszego czasu , a histerie od swiat. W nocy Milka budzi sie, zaczyna plakac, wygania nas z pokoju, nie pozwala sie przytulic, rzuca sie po lozku, bije rekami itp.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry