reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

reklama
Hej wszystkim.
Mysia współczuję. Wiesz, myślę, że te zastrzyki to nie placebo i jednak obejdzie się bez szpitala. Mocno w to wierzę. Mama jest najważniejsza dla dziecka. Pewnie przy Tobie dużo szybciej wyzdrowieje.
Łatwo powiedzieć, że będzie dobrze, tymbardziej jeśli sama w to wątpisz. Na razie maluszek jest w domu, wiec daj mu tyle uśmiechu i swojego czasu ile tylko dasz radę. Jemu się polepszy to i Tobie! Trzymam kciukasy za Was mocno mocno!! Buziak.

A u nas? W porządku. Mała własnie w drodze do żłobka. Słońce zalewa świat. Kawa pachnie. Nie ma na co narzekać.
Miłego dnia wszystkim!
 
Witam słonecznie:-):rofl2:

dziś juz ciut luźniej w robocie, ale dobrze ze się ruszyło z ta pracą:tak: nie ma co narzekać, bo juz się zaczęłam martwic co dalej:-(no ale ktoś widocznie nad nami czuwa i bedzie dobrze:tak::-)

Mysia zdrówka zdrówka dla Fillipka i sił dużo dla ciebie, oby obyło się bez szpitala:tak::tak: głowa do góry, jak ty się załamiesz to Filipkowi tym nie pomożesz:no:

ech cudnie na dworze:-) miłego dnia wszystkim
 
Justynka,to dobrze,że w pracy lepiej:tak:.
Mysia,mam nadzieję,ze Filipkowi sie poprawi:tak:.
Ja zaraz lece rozwiesic 2 pranka,a trzecie się pierze:szok:.Skąd to sie bierze?:szok:
Sąsiedzi,to chyba myślą,że nic nie robię,tylko piorę;-).
Aż życ sie chce dzięki temu sloneczku:-):tak:
 
Witam i ja, my sobie wczoraj gilowaliśmy
dziś znów pieknie wlasne dipijam ostatnie łyki kawy, zosia opala sie na balkonie a ja biore sie za obiade zeby pozniej sama mogła sie troszke poopalać:))

miłego dnia wszytkim !
Mysia trzymaj sie kobitko!
 
Witam :-)
Ja dzis mialam jazde i przymulilam z godzina ja go zrozumialam ze na 9.45 a moja sasiadka zrozumiala ze na 10.45 i tak siedzimy sobie u niej na ogrodzie a o 10.20 domofon do niej dzwoni czy ja tam jestem bo mnie szuka:-D bo termin mialam na 10.15:rofl2: dobrze ze skleroza nie boli :rofl2: a jutro na 8 juz mi przypomnial :-D
 
reklama
My tez otowrzylismy wczoraj sezon na ogrodzie
a teraz byczymy sie jeszcze chwile na nim
dzis mielismy sajgonik mały u dr frankensztajn:wściekła/y: babsko takie ,ze ehhh"czego wyjesz mała jeszcze cie nie dotkenłam a juz beczysz cisza:wściekła/y:"myslałam ze ja rozerwe:zawstydzona/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry