Oliwieczka
Mamy lutowe'07 Wdrożona(y)
witam sie
wlasnie wrocilam z zakupów, tragedia mokra jestem cała, tzn byłam bo juz sie wysuszyłam
zrobiłam małe zakupki dla zosiaka i dla siebie ;-)
wlasnie wrocilam z zakupów, tragedia mokra jestem cała, tzn byłam bo juz sie wysuszyłam
zrobiłam małe zakupki dla zosiaka i dla siebie ;-)

dostał we wtorek temperatury 38,5 , ale ani kataru, ani kaszlu, nic oprócz lekko zaczerwienionego gardełka,a wieczorem to i ponad 39,6 poszło, ale udało się zbic na szczęście, a wczoraj to juz tylko cały dzień 37 i słaby i w nocy spadła temp do 36,6 i jest ok, narazie śpi jeszcze, ale co to było to nie wiem
