reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

reklama
Matylda no to czekamy na zdjęcia ja chętnie sobie pooglądam :tak::-D
Wolfa pech z tym laptopem ale za to nowy macie i na pewno długo posłuży :tak:

ja dziś na badania ale mi sie nie chce stać w tej kolejce:wściekła/y: godzinę wiec jadę na ostatnią chwilę bo ostatnio na koniec nikogo nie było a tak godzinę się nastałam :baffled:
 
Hejo ;-)
Ale burza była u nas wczoraj wieczorem/w nocy, masakra... miałam wrażenie że cała chata nam się trzęsie, huk piorunów oczywiście obudził Milenkę więc nocka do bani (potem jeszcze 3 pobudki).
Miłego dnia i tygodnia :tak:
 
Dzień dobry:-)

Sprawy mieszkaniowe posuneły sie do przodu,czy wciąż szukacie?
Wciąż szukamy:sorry2: Ale mamy jeszcze ponad miesiąc, więc mam nadzieję, że uda się coś znaleźć;-) Najgorsze, że agencje nie aktualizują na bieżąco swoich ofert, które są na ich stronach lub stronach z domami do wynajęcia. I tak dzwonimy, a oni że to już wynajęte jakieś 2 tygodnie temu:dry: Straszny bałagan mają:baffled:

Wolfia pech z tym laptopem ale za to nowy macie i na pewno długo posłuży :tak:
No tak i tak musielibyśmy go kupić, bo tamten był w totalnej rozsypce - dobrze, że go nie widziałyście:-p:-D A teraz mój O. szczęśliwy, bo ten ma lepsze parametry i może sobie pograć w swojego WoW'a bez problemów;-) W ogóle to jak go kupowaliśmy w sobotę (po obejrzeniu kilku modeli w kilku sklepach) trafiliśmy na sklep, w którym było 10% zniżki na wszystkie laptopy przez weekend, więc jakieś szczęście się do nas uśmiechnęło w tym całym nieszczęściu;-) A nowy laptop mamy taki (pochwalę się:zawstydzona/y:;-)):
Acer%20AS%206935G.jpg


Gosiu współczuję tej wyprawy na badania:sorry2: Dla pocieszenia powiem, że ja ze sobą wszędzie musiałam brać Victora, bo nie miałam go z kim zostawić, a mój O. brał w pracy wole, bo nie miałabym czym się dostać do mojego lekarza i szpitala:sorry2: Więc dla nas to zawsze była wyprawa jak 1h jechaliśmy w jedną stronę, w szpitalu na wizycie byliśmy ze 2-3godz. i godzina powrotu, aż nie chce mi się myśleć:no:

Joasiek mój mąż byłby prze szczęśliwy, bo uwielbia takie zjawiska;-) Ja z dzieciakami już niekoniecznie:-D A u nas całą noc padało jak zaczęło wieczorem:tak:

Miłego dnia:-)
 
Ostatnia edycja:
Tyciu i ja dołączam się do gratulacji dzielna mamo-studentko:tak:
Matylda-na pewno dasz sobie rade , wierze w Ciebie, twój szef z cała pewnoscia tez , skoro specjalnie dla Ciebie tworzy nowe stanowisko.:tak:Nie doczytałam jeszcze czy sie cieszysz z tej zmiany, ale mam nadzieje, ze tak;-):tak:
Wolfia-ja podobnie , jak Twoj mąz uwielbiam burze-nie wynika to jednak z zainteresowania zjawiskami przyrodniczymi, ale z tego, ze podczas burzy mam zawsze doskonałe samopoczucie i mnostwo energii:tak:Załuje ,ze zdarzają sie tak rzadko:-D
A co do zmywarek... ja mam juz ood kilku lat, nastawiam codziennie a i tak jest mi obojetna.Szybciej zmywam ręcznie- nie musze ustawiac, wyjmowac , zbierac , przekładac itd.:-p
Mysia-zazdroszczę "leniwej" pracy i podziwiam za robienie pysznych przetworów.W zyciu nie zrobiałam ani jednego:zawstydzona/y:
 
Witam poweekendowo

weekend był mega-imprezowy, skutki odczuwałam wczoraj dośc dotkliwie;-):zawstydzona/y:ale dałam radę:-D

W sobotę mąz przywiózł cała skrzynke czereśni od dziadków, ale wiadomo w weekend nnie było kiedy sie za to wziąc no i po czeresniach, ponad połowa do wywalenia:baffled: eee tam.... a miały byc kompociki porobione:dry:

lecę rozwiesic pranie i wstawic kolejne a potem gotowac obiadek, chwilke jeszcze poszperam po bb:-)

miłego dzionka:-)
 
reklama
Wolfia no ja też z Emilką pojechałam na szczęście Robert ma wolne i w domu jest :tak:
zajechałam za 5 minut 10:00 a do 10:00 pobierają krew wiec nie było kolejki ale 130zł płaciłam :baffled:

uciekam bo obiad mi się chyba pali :szok:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry