reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

reklama
a ja dzisiaj jakaś osowiałą chodzę i do tego obiecałam wczoraj małemu basen-no i nie ma odwrotu za chwilę się wybieramy choć tak mi się chce :sorry::rofl2::crazy:

WolfiA udanych zakupów.ja tym razem zdecydowałam się wystawić kilka rzeczy i od wczoraj kilka osób mnie obserwuje i nawet licytuje.- wpadnie kasa na coś nowego.i zwolni się ciutkę miejsca.
 
Witam :-)
Ja też mam sporo rzeczy do wystawienia na Allegro, ale jakoś nie mogę się za to zabrać :zawstydzona/y:
A tak w ogóle z pracy wróciłam zmęczona, a na dodatek nie wyleżałam i znów się źle czuję. Niestety podejrzewam zatoki, katar mam malutki, za to ropny :-(
Piję gorącą herbatkę i do roboty zaraz, bo z powodu pewnego zakupu mam mały rajbach w domu :-D - jak już będzie rozpakowane i złożone to Wam pokażę :tak:
 
Witam:-)

choróbsko zmieniło upodobania i teaz jest katarem ropnym zamiast bólem gardła... chyba lepsze jednak to niz to gardło bolące... ale czuje sie tez osowaiła, ale co się dziwic skoro za okne,m deszczowo ponuro i nieprzyjemnie:-(:crazy:

dobrze ze już prawie weekend to moze jakos sobie odleże te moja chorobę...i wyspie się wreszcie kiedyś:eek:

miłego dnia wszystkim i lepszego samopoczucia!!!
 
Witam :-)
Nadaję z pracy.
Właśnie zjadłam śniadanko, dopijam kawę i zaraz do roboty.
Pogoda faktycznie nie nastraja zbyt optymistycznie, jest szaro - buro i mi jest ciągle zimno, ale to może przez chorobę.
 
Jest kur.. źle!!
Po prostu źle.
Znowu gadki o rozstaniu, nie wiem jak to się stało, ze jesteśmy razem. Ja nie pracuję i boję się, że nie dam sobie rady, choć już pracowałam i wiem, że to nic strasznego, po prostu lęki, psychozy, paranoje, nie wiem jak to nazwać.
Pieniędzy brakuje, z moich korepetycji mało mam, więc dokładam sie niedużo do życia. Mieszkanie 1650 miesięcznie... A ja ciągle jeszcze na studiach. Popadam w depresję, nawet leki przestają dźwigać mnie do życia.
Dziecko bije, szczypie, gryzie, krzyczy, jak na złość. Nie daję sobie rady i zazdroszczę uśmiechów...............
Rozpieprzyłam się ponownie.....
Pozdrawiam.
Jestem przypadkiem beznadziejnym, może lepiej dać na stałe zamknąć się w psychiatryku i nikogo już nie zawieść. Nie mam motywacji do czegokolwiek, nawet do mycia.
Facet zyje sobie, ja sobie, zero wspólnych płaszczyzn. Izolacja. Zamarzlam w tym związku, już nie pamiętam, kiedy sie śmiałam ostatni raz. Jak nie ma w chacie kasy, to przyjaciół też sie nie zaprasza, czasem nawet nie mam za co kupic cukru do herbaty....
Ja pierdziu, kto mnie nauczy jak zyć??????
 
Ostatnia edycja:
o rany Patri, współczuje sytuacji:-( życzę byście jak najszybciej się dogadali, przede wszystkim dla dobra małej... nie dziw sie, że mała tak sie zachowuje, skoro udziela jej sie nastrój mamy i ten ogólnie panujący w domu... ja u swojego dziecka regularnie zauważam pogorszenie zachowania przed... moją @ gdy jestem poddenerwowana i szybko wybucham...:sorry::-(czasem warto sie nawet rozstać, by przemysleć pare spraw i sprawdzić, czy jeszcze jest miedzy wami uczucie... nie martw się, napewno sobie poradzisz nawet sama, trzymam kciuki by wszystko się ułożyło!!!:tak:
 
reklama
Dzień dobry:-)

Jak mi się nic nie chce dzisiaj. Najchętniej to bym pospała... ach:sorry: Czeka mnie sprzątanie góry dzisiaj, bo dół sprzątałam wczoraj, potem obiad i zakupy po południu.

Patri mądra z Ciebie kobitka, więc sama napewno dasz sobie radę, ale może jednak nie będziesz musiała, może się jakoś dogadacie:sorry: Porozmawiajcie poważnie i podejmijcie decyzję co będzie najlepszym rozwiązaniem na tą chwilę dla Was i dla Julci:tak: Jeżeli potrzebujecie pobyć oddzielnie, to zróbcie tak, być może to Wam pomoże przemyśleć co dalej i jak należy się do tego wszystkiego zabrać, ustalić jakieś kompromisy... Może to tylko przejściowy kryzys, który da się przejść i wyjść na prostą:tak: Powodzenia, mocno trzymam kciuki:-)

Miłego dnia Dziewczyny i więcej optymizmu:happy:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry