reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

martula25: ja to mam z moją mamą niestety :baffled: Od 32 lat mi doradza i doradza... że powinnam to, powinnam tamto, a tego nie powinnam, bo coś tam coś... oszaleć można czasem, zwłaszcza że bardzo często nasze poglądy na różne sprawy niestety bardzo się od siebie różnią :wściekła/y:
A ja z wiekiem mam coraz więszą alergię na te jej rady i reaguje coraz bardziej nerwowo :dry: No bo kurna mater.. dałaby już mi w końcu zyć po swojemu! A nie w kółko tylko tak właśnie jak napisałaś... zrób to, powinnaś coś tam, itd...
 
reklama
Mamę mam na szczęście rewelacyjną.Nigdy mnie nie poucza,a mały ją uwielbia.Ma jednak tendencje do rozpieszczania dzieci,więc zobaczymy jak to będzie,jak mały będzie więcej kumał.
 
Joasiek, jakby to moja mama taka była to bym z nia dyskutowała. Ale że to teściowa, to po prostu udaję , że tego nie słyszę i duszę złośc i nerwy w sobie:-) Czasami tylko jak mam zły dzień to cos odpowiem- bo też mam przewaznie inne zdanie niż ona. Na szczęście ja jestem bardzo spokojną i cierpliwą osobą. Natomiast mój mąż po prostu na swoja mamę krzyczy żeby mu dała spokój:-) Nerwowy chłopak jest:-) ;-)
 
Ja niestety ostatnio też jestem nerwowa, jakoś bardziej od początku ciąży.. ale na szczęście, pomimo tego że często dochodzi do spięć między nami z tego powodu, to obie bardzo szybko o tym zapominamy :tak:
Za to teściową mam do rany przyłóż, nigdy nie doradza nieproszona i uważnie słucha jak się jej o czymś opowiada (w przeciwieństwie do mojej mamy, która w połowie zdania już ma jakąś gotową radę :-p) :happy:
 
A ja się jakoś bałam do tej pory, ale skoro tak, to też nie będę lampy wyłączać, to będzie miała więcej zdjęć bo do tej pory robiłam jej tylko przy ładnej pogodzie bez lampy, a i tak ciemne wychodzą, jak to zazwyczaj w pomieszczeniu :tak:
 
Milenka jutro kończy 10 tygodni, czyli zostało nam jeszcze tylko 8 tygodni macierzyńskiego :-( Chciałabym zostać z nią jeszcze w domu dopóki nie skończy pół roku, żeby przez ten czas jeszcze była na cycusiu. No i szkoda mi strasznie tych najładniejszych letnich miesięcy na siedzenie w pracy, mogłabym wtedy siedzieć z małą na świeżym powietrzu na działce. Tylko jak to zrobić? Nie orientujecie się, czy szef ma obowiązek dać mi urlop wypoczynkowy na cały miesiąc, jeśli o taki poproszę? A na sierpień lepiej wziąć ewentualnie normalny urlop bezpłatny, czy napisać podanie o miesiąc wychowawczego? I czy może być tak, że mi odmówią i będę jednak musiała za 8 tygodni wrócić do pracy :confused: Co mówi kodeks pracy o tym, orientujecie się może?
 
reklama
Ja z lampą błyskową robiłam zdjęcia prawie że od początku.
Co do macierzyńskiego to niestety tez coraz częściej myślę o tym, że niestety niedługo czeka mnie powrót do pracy. Mój macierzyński kończy się 11 czerwca, ale biorę sobie jeszcze cały urlop wypoczynkowy- moja kierowniczka nie robiła mi z tym problemu, więc jak masz Joasiek wyrozumiałego szefa to powinien się zgodzić. Nie wiem czy to jest obowiązek, żeby się zgodzić na taką prośbę:confused:
A co zrobisz z Milenką Joasiek??
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry