a mi jakoś odechciało się tych świąt- to wieści mamy to teraz mój K. wiecznie w pracy od 7-20 i do tego mamy 1 auto i wszystko się jakoś miesza i nerwowo się robi. najgorzej jak pyta mnie o moje zdanie na jakiś temat a ja mam inne niż on i wtedy znó źłe.-tak było wczoraj z bonami świątecznymi dla pracowników.ja mówię że w tym roku to chyba trzeba sobie to podarować i tak w styczniu jest choinka dla dzieci a większość pracowników ma dzieci więć jakiś prezent będzie dla nich.kurcze cienko z kasą a tu dodatkowy wydatek i to nie mały zatrudniamy ok 120os niech każdy dostanie choć 100zł.
no wiem może bym byłą złm szefem ale takie czasy trzeba kombinować by nikt nie stracił pracy by materiał kupić.ach szkoda gadać.
więc wczoraj wystroiłam okna świątecznie zapaliłam lampki i może poprawi mi się humor.
miłego dnia pa