ooo,to biedna malutka.niestety natrafić na dobrego lekarza,to chyba cud w dzisiejszych czasach.moją też uszkodzili przy porodzie,miała kręć szyi.w szpitalu wypisali ją jako okaz zdrowia i dopiero ja zauważyłam,że na szyjce coś się dzieje i dzięki temu po 4,5 m-ca rehabilitacji mała całkowicie wyzdrowiała,czego i ANEK M Twojej córeczce życzę
bo ja ma lenia
kupujeta
nie mama czasu dzis piec, a poza tym jak upieke to zjem potem duzo,a tak kupie odllicozne i już
....oby wszystko było ok 
birz sie w garsc i juz....
A poza tym muszę jutro upiec ciasto na sobotnią imprezę choinkową w szkole u syna.