reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

witam lasencje ..pogoda faktycznie rewelacyjna w sam raz na pranie ręczne(piorę tak od 2 tygodni :zawstydzona/y:...albo naprawia albo nowa muszę kupić)...
zaraz będę smażyć naleśniki i zmykam do biblioteki ...co czytałyście fajnego ostatnio ??

reszta:ninja2:
 
reklama
Witam z deszczowego Portlaoise:sorry:
Pora się za sprzątanie wziąć, bo za długo już na BB siedzę:sorry:

co czytałyście fajnego ostatnio ??
Ja czytałam, że to niezłe William Wharton Niezawinione śmierci:
BiblioNETka » Niezawinione śmierci {Wharton William (właśc. Du Aime Albert)} - książka, księgarnia
Może się skuszę i zakupię w PL, żeby coś poczytać:tak:
A i to polecam Dan Brown Zwodniczy punkt:
Zwodniczy punkt | Dan Brown » Księgarnia Gandalf

Miłego weekendu:-)
 
Williama Whartona uwielbiam, polecam każda jego ksiązkę z czystym sumieniem:tak: NIezawionione smierci, pikna ale smutna,bo o tragedii. Polecam też "Tato" jego najsłynneijsza powieść chyba.

A jak ktos lubi się bac to polecam ksiązki Stephena Kinga;-)
 
no u nas pogoda w kratkę.rano byłam u fryzjera i udało mi się wrócić przed deszczem a wieczorem imprezka.Szymek uszykował sobie koszule na zatrzaski bo się fajnie zapina- ciekawe do której wytrzyma ale na dziś mam nianię więc go położę spać i wracam tańcować.nie wiem czemu ale mam przeczucie że nie będzie wcale fajnie no ale może to przez pogodę.

wstawiłam zupkę gulażową bo imprezka dopiero na 19 a teraz idę prasować no i czekamy na moich rodzaiców.Szymek z nosem przy szybie a oni nawet jeszcze z gdańska nie wyjechali.
 
Hej! U nas od rana leje :confused2: Mam nadzieję, że poschną mi rzeczy, które wyprałam na wyjazd. Dziś i jutro siedzimy w domu, czeka nas szykowanie do wyjazdu, bo w poniedziałek wcześnie rano ruszamy. Oli miała jechać wczoraj na działkę z Pauliną i moimi rodzicami i wrócić dopiero jutro, ale niestety pogoda pokrzyżowała plany. Szkoda, bo wyszalałaby się, a ja bym spokojnie przyszykowała nas do wyjazdu, a tak to tylko zostały nudy w domu.
Karola, życzę, żeby pomimo złych przeczuć, impreza okazała się udana :tak:
 
I ja się witam :-) Zaraz kawka a potem pakowanko. Jak znam siebie to zajmie mi to cały dzień, a i tak jeszcze wieczorem będę latać jak z pieprzem, czy czegoś nie zapomniałam. Jeszcze muszę jedną pralkę przerobić, a to co wczoraj powiesiłam jeszcze mi nie wyschło pomimo, że w domu suszarka stała :baffled:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry