Witam się w Nowym Roku i życzę Wam, żeby przyniósł on tylko same szczęśliwe chwile :-)
My wczoraj siedzieliśmy w domu sami z Oliwką, mieli być znajomi, ale dzieci im się rozchorowały.
O północy wypiliśmy szampana i poszliśmy na dwór wystrzelać te kilka petard które nam zostało - starsze dzieciaki zabrały część naszego arsenału na swoje imprezy. Oliwka petardami zachwycona! Po powrocie Oli poszła spać, a my z mężem dokończyliśmy szampana. I po Sylwestrze.
Dziś obudziłam się o 10tej, reszta rodziny jeszcze smacznie chrapała, więc przyszykowałam śniadanie i wyszłam z psem. Mój pies w tym roku nie panikował wcale, jest chociaż jeden pozytyw w jego starości - głuchy jest już taki, że w tym roku przespał Sylwestra zupełnie spokojnie hehe.