WolfiA
Lutowa MaMa ''07 i ''09
Hej:-)
A u nas po bardzo ładnym i bardzo ciepłym czwartku i piątku ślad już zaginął, bo dzisiaj chłodno i pada
Pocieszający jest tylko fakt, że zdecydowałam się w końcu i kupiłam bilety do PL
Wylot 22.06, a powrót 13.08
Najgorsze chyba w tym wszystkim jest to, że znowu ja będę sama z dzieciakami, a mój O. sam w IE:-( Mega rodzinne wakacje, no nie ma co
No ale w domu się cieszą, a zwłaszcza moi dziadkowie, bo ponad rok nie wiedzieli mnie i chłopaków
Powiem nawet szczerze, że więcej niż kiedyś, nawet jak Oliver był niemowlakiem to tyle nie było;-)
A teraz jeszcze wakacje lada dzień i udane zakupy w CH z darmową wizytą w kawiarni... tylko pomarzyć o takim życiu
Udanego wyjścia z Hubciem i zdrówka dla męża
karola super, że u Was wszystko w porządku:-) A że ręce pełne roboty... no cóż, tak to już jest;-) Ja to już totalnie zapomniałam jak to jest mieć takie maleństwo w domu
Teraz to już zupełnie inny etap
Kasiad całe szczęście, ze to tylko jednodniowy wybryk natury i wszystko wróciło do normy
susu i mysiu dacie sobie świetnie radę z dwójeczką
To tylko tak strasznie wygląda w naszej głowie;-) W rzeczywistości nie jest tak źle:-) Owszem zdarzają się dni, że panuje totalny chaos, ale i to da się ogarnąć, w końcu Mamy mają niewiarygodne pokłady siły i cierpliwości;-)
Karolina dużo zdrówka dla Milenki
Oby szybko jej przeszło
U nas Victor wczoraj dostał gorączki i dzisiaj jest taki bladziutki
Chyba to dwudniowe ciepło wyszło mu bokiem
Do tego Oliver ma zaczerwienione oczy i aż się obawiam czy i u niego nie będzie alergii
A ja chciałam jeszcze złożyć wszystkim dzieciom najlepsze życzenia z okazji ich minionego święta
Samych radosnych dni i uśmiechu od ucha do ucha!
Miłego popołudnia tej niedzieli;-)
A u nas po bardzo ładnym i bardzo ciepłym czwartku i piątku ślad już zaginął, bo dzisiaj chłodno i pada
Pocieszający jest tylko fakt, że zdecydowałam się w końcu i kupiłam bilety do PL
Wylot 22.06, a powrót 13.08
Najgorsze chyba w tym wszystkim jest to, że znowu ja będę sama z dzieciakami, a mój O. sam w IE:-( Mega rodzinne wakacje, no nie ma co
No ale w domu się cieszą, a zwłaszcza moi dziadkowie, bo ponad rok nie wiedzieli mnie i chłopaków
rozalko oj jest sprzątania i prania, oj jestwolfia dzięki.Jest sprzątani przy dwójeczce co?
Powiem nawet szczerze, że więcej niż kiedyś, nawet jak Oliver był niemowlakiem to tyle nie było;-)Pisałaś, pisałaś... ale nie wiem czy czytałaś;-):nie wiem, czy już wam pisałam, że mój barat ten co siedzi w Szkocji spodziewa się bliźniaków? wreszcie zostane prawdziwą ciocią ;-)
Poza tym to mega szczęśliwa i wypoczęta mama z Ciebie, bo na nic nie narzekasz;-) Super, oby tak dalej:-) Fajnie, że impreza się udała i mogliście się pobawićrosmerta gratulacje dla brata ze Szkocji oczekującego bliźniaków:-):-) Ależ ich los wynagrodził za to oczekiwanie:-) Poradzą sobie, nie oni jedni na emigracji mają bliźniaki i są sami. Grunt, żeby się rozumieli i wspierali i poradzą sobie![]()
A teraz jeszcze wakacje lada dzień i udane zakupy w CH z darmową wizytą w kawiarni... tylko pomarzyć o takim życiu
Udanego wyjścia z Hubciem i zdrówka dla męża

karola super, że u Was wszystko w porządku:-) A że ręce pełne roboty... no cóż, tak to już jest;-) Ja to już totalnie zapomniałam jak to jest mieć takie maleństwo w domu
Teraz to już zupełnie inny etap
Kasiad całe szczęście, ze to tylko jednodniowy wybryk natury i wszystko wróciło do normy

susu i mysiu dacie sobie świetnie radę z dwójeczką
To tylko tak strasznie wygląda w naszej głowie;-) W rzeczywistości nie jest tak źle:-) Owszem zdarzają się dni, że panuje totalny chaos, ale i to da się ogarnąć, w końcu Mamy mają niewiarygodne pokłady siły i cierpliwości;-)Karolina dużo zdrówka dla Milenki
Oby szybko jej przeszło
U nas Victor wczoraj dostał gorączki i dzisiaj jest taki bladziutki
Chyba to dwudniowe ciepło wyszło mu bokiem
Do tego Oliver ma zaczerwienione oczy i aż się obawiam czy i u niego nie będzie alergii
A ja chciałam jeszcze złożyć wszystkim dzieciom najlepsze życzenia z okazji ich minionego święta

Samych radosnych dni i uśmiechu od ucha do ucha!
Miłego popołudnia tej niedzieli;-)
Mój O. to się śmieje czasem, że jak już wszystko wysprzątałam, umyłam okna, to może jeszcze powinnam dachówki na dachu poukładać zanim ktoś przyjdzie
no ale przynajmniej sie nie nudzę;-)