reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

Kasiad, gratulacje. My "dopiero" 14,5.:-). A jeżeli chodzi o kota i kwiaty, to moje koty zniszczyły mi wszystkie. O ciętych nie było w ogóle mowy, bo nie dość, że był zniszczony, pogryziony, to wszystko w okolicy zalane wodą. Niestety wszyscy sie oduczyli kupowania mi kwiatów, bo potem z bólem serca trzymałam je zamknięte w łazience albo na balkonie.
 
reklama
Kasiu, i ja dolaczam sie do gratulacji!!

a muzyczke Martynka tez bardzo lubi. My sluchamy plut mini mini ktore mozna bylo kupi cjako dodatek do dziennieka.
sa tak : natalia kukulska, przeboje z bajek, muzyka z tik-taka itp itd

A hitem jest u na ROCK YOUR BABY na VH1 codziennie od 8 do 9. Niesposob Martyne oderwac od telewizora!!

i tak zakochala si w BEBE Lilly i kroliczku Titou. polecam do sciagniecia i emula. super muzyka.
 
Czeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeść!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Stęskniłam się za Wami!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Nie jestem wcale w temacie ale Kasiu i ode mnie przyjmij życzenia najlepsze!!!!!!!!

Jestem u swojej mamy, tu bb dziala bez zarzutu, u mnie nie sposób tego odpalić mimo wszelkich prób zmieniania ustawień, portów i innych....
Więc korzystam z chwili żeby choć się z Wami przywitać.
Wszystkim dzidziuśkom lutowym, zresztą nie tylko życzymy, z Julinką słońca, kwiatów, wiecznej wiosny :):):) dużo zdrówka, uśmiechu i wszystkiego najlepszego :)

Julcia już siedzi, stoi i przemieszcza się sprytnie, nawet na stojąco gdy czegoś się trzyma. Ga ga, ka ka , ma ma, ba ba , koj koj, tym na razie nas raczy. Plus wysokie C w miejscach publicznych. Tak głośno jak się da. Pokazuje swoj charakerek, nie lubi zostawac sama w pokoju. Kocha Lunę z programu na mini-mini "Miś w dużym niebieskim domu". Uśmiecha sie szeroko do niej. Równiez jak miś wącha dzieci na samym poczatku i przysuwa wielki nos do kamery :D :D :D Oglądacie to?

Troszkę miała katar, ale wyszła z niego, przerzuciło się na jelita..... :/ ale z tego też wyszła (dzięki lekom SMEKTA i ACIDOLAC ) Teraz jest ok, my z Lubym zdychamy a jej nic nie jest. Oby tak dalej i jak najdłużej.

Julią nie opiekuje się babcia ( :-) ), tak się bałam co to będzie jak juz przyjedzie i bedzie mieszkać blisko nas - mamy spięcia zawsze..... Sprawa rozwiazała się sama bo mama postanowiła że jeszcze przez 2 lata chce popracować dla wyższej emerytury. Więc uffffff. Zajmujemy się z Julką na zmianę. Jak ja jestem na uczelni to siedzi z nią Bart, jak wracam to ja przejmuję a on siada do pracy. O 20 -21 jak Julka zasypia ja się biorę za naukę (we wrześniu nie zdałam żadnego egzaminu, w czerwcu 2 - moja głowa uznała że dwa na sesję to już za dużo i odmówiła współpracy). Na razie dajemy radę, jakprzestaniemy dawać radę to poszukamy żłobka. To chyba lepiej niż jakakolwiek babcia....... >>> nasze zdrowie psychiczne jest wazne - o ile nie najwazniejsze.... Nie widzialam sie z mamą od sierpnia, wczoraj w nocy zajechałam do tutaj i już moja mama lepiej ode mnie wiedziała jak ukladac Julke do snu .. :/ :wściekła/y: Ciesze sie ze postanowila jeszcze popracowac.........;-) Tyle u nas. Jeszcze zalączę adres do filmiku, jak bedziecie chcialy pooglącie :):):):)
Pozdrawiamy bardzo. Jak jeszcze mi starczy czasu to poczytam o Waszych dzidziusiach. Przyjechalam pozalatwiac sprawy i juz dzis spadam z powrotem do Warszawy. Do sklikania :*
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry