Czeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeść!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Stęskniłam się za Wami!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Nie jestem wcale w temacie ale Kasiu i ode mnie przyjmij życzenia najlepsze!!!!!!!!
Jestem u swojej mamy, tu bb dziala bez zarzutu, u mnie nie sposób tego odpalić mimo wszelkich prób zmieniania ustawień, portów i innych....
Więc korzystam z chwili żeby choć się z Wami przywitać.
Wszystkim dzidziuśkom lutowym, zresztą nie tylko życzymy, z Julinką słońca, kwiatów, wiecznej wiosny



dużo zdrówka, uśmiechu i wszystkiego najlepszego
Julcia już siedzi, stoi i przemieszcza się sprytnie, nawet na stojąco gdy czegoś się trzyma. Ga ga, ka ka , ma ma, ba ba , koj koj, tym na razie nas raczy. Plus wysokie C w miejscach publicznych. Tak głośno jak się da. Pokazuje swoj charakerek, nie lubi zostawac sama w pokoju. Kocha Lunę z programu na mini-mini "Miś w dużym niebieskim domu". Uśmiecha sie szeroko do niej. Równiez jak miś wącha dzieci na samym poczatku i przysuwa wielki nos do kamery

Oglądacie to?
Troszkę miała katar, ale wyszła z niego, przerzuciło się na jelita..... :/ ale z tego też wyszła (dzięki lekom SMEKTA i ACIDOLAC ) Teraz jest ok, my z Lubym zdychamy a jej nic nie jest. Oby tak dalej i jak najdłużej.
Julią nie opiekuje się babcia ( :-) ), tak się bałam co to będzie jak juz przyjedzie i bedzie mieszkać blisko nas - mamy spięcia zawsze..... Sprawa rozwiazała się sama bo mama postanowiła że jeszcze przez 2 lata chce popracować dla wyższej emerytury. Więc uffffff. Zajmujemy się z Julką na zmianę. Jak ja jestem na uczelni to siedzi z nią Bart, jak wracam to ja przejmuję a on siada do pracy. O 20 -21 jak Julka zasypia ja się biorę za naukę (we wrześniu nie zdałam żadnego egzaminu, w czerwcu 2 - moja głowa uznała że dwa na sesję to już za dużo i odmówiła współpracy). Na razie dajemy radę, jakprzestaniemy dawać radę to poszukamy żłobka. To chyba lepiej niż jakakolwiek babcia....... >>> nasze zdrowie psychiczne jest wazne - o ile nie najwazniejsze.... Nie widzialam sie z mamą od sierpnia, wczoraj w nocy zajechałam do tutaj i już moja mama lepiej ode mnie wiedziała jak ukladac Julke do snu .. :/

Ciesze sie ze postanowila jeszcze popracowac.........;-) Tyle u nas. Jeszcze zalączę adres do filmiku, jak bedziecie chcialy pooglącie




Pozdrawiamy bardzo. Jak jeszcze mi starczy czasu to poczytam o Waszych dzidziusiach. Przyjechalam pozalatwiac sprawy i juz dzis spadam z powrotem do Warszawy. Do sklikania :*