agusia9915
Matka wariatka
ja jak musze to ide badz wołam do domu;-)
witam tak wogole
witam tak wogole
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Do nas lekarz nie przyjedzie do domuja jak musze to ide badz wołam do domu;-)
witam tak wogole


i swinila no i sie wkurzylam i zamknelam ja w lazience tam przez chyba 1,5 godziny rodzila pierwszego zdechlego kotka :-( a pozniej nic no i do weterynarza trzeba bylo jechac bo madam boli nie miala
dali jej zaszczyki i zaczelam tam rodzic urodzila 3 zdrowe i jeszcze jednego zle rozwinietego i tez padl a dobrze ze jeden juz siedzial w kanale rodnym bo by cesarke zrobila a to 500 euro kosztuje
a my za 2 rtg i zaszczyki dalismy prawie 200 euro
kotka malych niechciala i do dwoch dni wyzdychaly i jak juz ich niebylo to kotka zaczela mialczec i ich szukala a teraz obecnie chodzi za mna wskakuje mi na kolana od wczoraj i mruczy male ja chyba juz kopia i znowu niewie co jest grane
termin jej wyliczylam na koniec marca
po prostu tęsknota za cycusiem, ale dałyśmy radęA u nas nerwowo. Wiki ma kryzys trzeciego dniaCzuję się jak wyrodna matka
![]()
No chyba, że ma jakieś defekty budowy, dlatego tak długo rodziła
Moja rodziła razem może ze 3 godziny, i kotki od początku zaakceptowała. Nie miałam takich problemów. Moja nie chodziła po mieszkaniu, tylko uparła się, żeby rodzić na łóżku i koniecznie w moim towarzystwie. Na Tomka prychała, miał się trzymać z daleka. Godzinę po porodzie (wcześniej zawsze spała na kołdrze w naszych nogach) pownosiła nam w pyskach młode do łóżka
Męczyliśmy się z takimi robaczkami pełzającymi pół nocy, aż w końcu powiedzieliśmy sobie, że tak nie może być. Przekładaliśmy jej uparcie małe do kartonu kilka razy aż w końcu zrozumiała, że tam musi z nimi leżeć.No to tak samo bylo u mojej kotki kiedys w domu rodzila normalnie bez zadnych tam komplikacji ale to byla dachowa .Tobie jak sie niemyle to kocila syjamkaIrtasia, a to ta sama kotka? Może była młoda i teraz pójdziej jej lepiejNo chyba, że ma jakieś defekty budowy, dlatego tak długo rodziła
Moja rodziła razem może ze 3 godziny, i kotki od początku zaakceptowała. Nie miałam takich problemów. Moja nie chodziła po mieszkaniu, tylko uparła się, żeby rodzić na łóżku i koniecznie w moim towarzystwie. Na Tomka prychała, miał się trzymać z daleka. Godzinę po porodzie (wcześniej zawsze spała na kołdrze w naszych nogach) pownosiła nam w pyskach młode do łóżka
Męczyliśmy się z takimi robaczkami pełzającymi pół nocy, aż w końcu powiedzieliśmy sobie, że tak nie może być. Przekładaliśmy jej uparcie małe do kartonu kilka razy aż w końcu zrozumiała, że tam musi z nimi leżeć.
. Moja kotka to ta sama co nie umiala okocic sie bole jej zanikly
. Ona jest persem a ojciec dzieci syjam i wychodza z tego sliczne zwykle kotki jeden byl ruda w biale pregi ,czarno-bialy i 3 kolorowy czyli w 99% dziewczynka to byla no chyba ze bezplodny kocur