reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

my procesje zaliczylismy 1 przystanek i spacerem do domu choc zapowiadalo sie na deszcz nic jeszcze nie spadlo. maly zaraz poszedł spac - pewnie uspiło go spiewanie organisty :-D dzis obiadek u tesciowej a ja pieke bezy wiec zrobie cos do kawusi i tak minie to swietowanie.

a jutro gdansk i zabawy w manhatanie:tak:
 
reklama
I ja sie witam świątecznie...

My na połowie mszy, na całej procesji i jeszcze na zakończeniu w kościele byliśmy...Fili średnio grzeczny ale dało sie wytrzymać..

Obiad u teściów zjedzony, ciasto właśnie piekę...

popołudnie spędzam samotnie, no z synem...maż ma nas gdzieś idzie walczyć o IV lige, co już praktycznie nierealne...ale on sie tłumaczy, ze szanse są z wyliczeń....czyli nic sie nie zmieni,nawet po 8 czerwca,nawet jak nie awansują:-(:-(:-( juz to wiem...tylko nie wiem co dalej...ale dziś nie truje...jeszcze 2 tygodnie poczekam..
 
hej BABENCJA faktycznie pustawu to..no ale swieto jest swietem (hi hi u nas swieta nie ma;-) )
buziaki dla wszystkich!!
JOASIEK super super super!
MYSIA nie martw sie na zapas, a moze jednak cos sie zmieni...
IRTASIA trzymaj sie dzielnie!
 
Witam.
My wczoraj byliśmy na procesji,pogoda niezła była nawet.Kubuś grzeczniutki,poł procesji spał,a pół jechał grzecznie skubiąc liście z gałązek.:tak:
Potem obiadek u mamy,kawka i spacer.Do wieczorka nam zeszło,choć póżniej już brrrrr....zimno sie zrobiło.:baffled:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry