Marzena a fuuuuj jaka bestia! Ja to sie brzydze takich obslizglych gadow brrrr
Mnie cos dzisiaj cmi w glowie, mam nadzieje, ze sie nie rozkreci.
Musze dzisiaj zaaplikowac psiakowi kropelki od kleszczy, bo takie mutanty w tym roku sa, ze az sie zastanawialam czy to aby na pewno kleszcz. Wczoraj Majki przyszedl z podworka ja patrze a tam zapiernicza mu po loczkach takie cos wielkosci jak pol maleog paznokcia i drutuje pedem w strone skory, skubaniec tak spierniczal, ze go zlapac nie moglismy, ale w koncu sie udalo zanim ukasil, ale bydle takie, ze hej, dobrze, ze Miki ma biale wloski to chociaz wszystko widac czarno na bialym.