amandae, bra, i bardzo dobrze, że odpoczywacie. Ja też nie musiałabym nic robić, ale odbiło mi np. z galaretką z kurczaka. Mąż mówi wczoraj po co się w to bawię cały wieczór, a ja na to, że mam ochotę na takie galaciki. Sama wszystkie jutro zjem ;-). Zrobiłam sałatkę jakby ktoś przyjechał czasem i piekę mięso, które uwielbiam i nie wyobrażam sobie bez niego Świąt - więc to moje kuchcenie akurat to moje zachcianki. A że trzeba pozamiatać, czy umyć podłogi, to już tak jest. Pranie też odłożyłam na ostatnią chwilę, więc dwa dni temu skończyłam z praniem i prasowaniem dla dzieciątka. Teraz odpoczywam.