reklama

Maj 2011

reklama
a ja jak czytam jakie zapracowane jesteście, to aż mam wyrzuty sumienia, że ... nie robię nic ;) mam taryfę ulgową w tym roku :) na śniadanko idziemy do mamy- wszystko sama przygotowała, a na obiad do siostry, gdzie zanoszę jedynie sałatkę. nic więcej :) do domu nie robilam nic, bo i tak nie mielibyśmy kiedy tego zjeść skoro całe święta poza domem.
 
amandae, bra, i bardzo dobrze, że odpoczywacie. Ja też nie musiałabym nic robić, ale odbiło mi np. z galaretką z kurczaka. Mąż mówi wczoraj po co się w to bawię cały wieczór, a ja na to, że mam ochotę na takie galaciki. Sama wszystkie jutro zjem ;-). Zrobiłam sałatkę jakby ktoś przyjechał czasem i piekę mięso, które uwielbiam i nie wyobrażam sobie bez niego Świąt - więc to moje kuchcenie akurat to moje zachcianki. A że trzeba pozamiatać, czy umyć podłogi, to już tak jest. Pranie też odłożyłam na ostatnią chwilę, więc dwa dni temu skończyłam z praniem i prasowaniem dla dzieciątka. Teraz odpoczywam.
 
Ostatnia edycja:
kobietki ja też nic nie musiałam robić bo w niedzielę idziemy do mojej babci - taka wspólnie organizowana impreza a w poniedziałek tradycyjnie wynosimy się z domu i z racji tego że taka ładna pogoda pojedziemy nad morze.
A ciasta piec lubię i dlatego to moja działka jest.
 
A ja nic nie robiłam bo wszystko zrobił mój M... hihi, ja tylko dokończyłam kącik Oskarka. Razem byliśmy tylko poświęcić jajeczka w polskim kościele... Idę zaraz jeszcze pod prysznic i mogę już świętować...
 
a ja tam się wcale nie czuję na zapracowaną..
mazurka robiłam najprostrzego , sałatkę też
sprzątania niby troszkę mam po tym , ale to chwilę ogarnę , pozmywam i będzie spokój...
no i co tam jeszcze.. reszta jedzonka to też bez brudzenia...
mała się bawiła w tym czasie więc miałąm chwilę...
i na dworze też posiedziałam i przed kompem.. hehe
czas na wszytsko:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry