reklama

Maj 2011

Oj biedna Ty z tymi lekarzami tam! U nas już by był masaż szyjki i przebicie bo po co męczyć i Ciebie i dziecko. Może i taki 100% naturalny jest lepszy ale jak tak Cię biorą do rodzenia a potem wypisują to jakoś ciężko mi uwierzyć.

W każdym razie będziesz rekordzistką w rodzeniu tu u nas na maju bo chyba ze trzy tygodnie już rodzisz jeśli dobrze pamiętam. Trzymaj się kochana a my tu &&& za Was obie
 
reklama
Styna- podziwiam Cię że to wszystko wytrzymujesz , jesteś dzielna tak trzymaj i mam nadzieję że można zaufać tym lekarzom że wiedzą co robią :tak: życzę Ci na tę chwilę abyś się porządnie wyspała i śniła o czymś przyjemnym aby się maksymalnie zrelaksować :tak::-) Dobranoc :*
 
Marzenka ja nie chcę w tej kategorii startować, za każdym razem boli jak diabli po wczorajszej nocy i skurczach rozstępy mi na środku brzucha wyszły i to nad pępkiem. Mam gdzieś ich naturalność teraz to ja i cc mogę mieć mam to w dupie że tak brzydko powiem jak ale aby to skończyć.
Kurcze dziecko sąsiadki koncert daje a cały dzień może 3 razy ją było słychać.
 
Styna - bidulko, ty to się ale namęczysz... Oby to już zaraz się rozkręciło na fest.
Ania - radyjko ale do porodu - można sobie coś na relaks puścić albo wprost przeciwnie. Ja mam zamiar zabrać trochę reggaetonu zabrać do podylania coby się szybciej rozwarcie robiło. Po porodzie to maluszki nam w zupełności koncertu dostarczą :)
 
Stynka - bidulko współczuję, że cię tak męczą. Natura naturą ale mogli by troszkę pomóc. Trzymam kciuki za szybki rowój sytuacji.

A u mnie dyisiaj zapowiada się spokojny dzień. Czekam na męża i jedzimy zatwierdzić projekt kuchni, póżniej muszę zawieźć zwolnienie do pracy, pewnie jakieś zakupki i tyle.
Wczorajszą wizytę o gina opisałam na odpowiednim wątku więc nie będę powtarzać.
Muszę jeszcze zarezezwować stolik na kolacyjkę bo w niedzielę mamy pierwszą rocznicę slubu. Trochę się zgapiłam ale może jeszcze się uda. jak nie to uszykuję coś sam.
 
reklama
Mam nadzieję ,że ruszy się coś u Ciebie styna.Trzymam kciuki&&&&&&&&&&&&&&&
Moja koleżanka rodziła miesiąc temu i mimo wywoływania porodu dwa razy, całość zajęła jej tydzień(pocieszenie takie, że prawie nic nie pamiętała z porodu ,bo mdlała z wyczerpania a znieczulenie niestety nie podziałało).Koszmar jakiś i niesprawiedliwość, skoro niektórzy rodzą w 3 godziny, to dlaczego ktoś inny tyle sie męczy?

A ja mam dzisiaj ochotę pojechać na zakupy, tylko nikt mi nie pozwala:-D bo niby mam już termin,skurcze , no ale co z tego- ja chce:-D:-D poza tym urodze w maju- czyli najprędzej 1go:-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry