• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Maj 2011

reklama
Ja też nie rodzę! Mogę krzyczeć żeby ciszy nie było :) Nie rodzę a powinnam niby dzisiaj buuuu!!! Do doopy te terminy! Dzieci i tak mają je w nosie ;) Ja już sobie opis na gg zrobiłam że jeszcze nie urodziłam i nie pytać :) Jak mi ktoś esa wyśle z zapytaniem to ubiję jak psa!

Dziewczyny Wy jeszcze przed terminem a już czop odszedł, druga się nastawiła, że dzisiaj odejdzie ... To może mi odszedł tydzień temu :D Chlupnął do kibelka i nie zauważyłam hihihi

Edit: oooo, jaki mnie ładny bolesny skurcz złapał! Aż mnie w szyjce zakłuło porządnie. Szkoda, że to jedyny dzisiaj :P
 
Ostatnia edycja:
A ja z emocji spać nie mogę :wściekła/y:Mały chyba też się stresuje bo się wierci cały czas i już mnie wszystkie wnętrzności bolą...brrr.....do kibelka musze latać co 30 min. ehh dobrze, że to już ostatni dzień. Najgorsze to czekanie.
Gdybym się już nie pojawiła to życzę Wam, żebyście się wszystkie rozpakowały i żebym po powrocie do domku miała co czytać i komu gratulować :-) Trzymajcie się cieplutko Kobitki.
 
mandrzejczuk - niezła fontanna poszła biedaczce - mój mąż by chyba na zawał zszedł :-)
Ja jestem z synkiem umówiona że o 12 odbieramy wyniki paciorkowca, idziemy na spacerek, i potem powoli się akcja rozkręca a jak tatuś wróci z roboty to jemy obiadek i jedziemy do szpitala żeby przed północą się wyrobić. Broń boże jutro, bo kumpela ma urodziny i cały czas "ma przeczucie" że urodzę w ten dzień a ja nie mam zamiaru dać jej takiej satysfakcji. Jak już to niech łobuz czeka do środy.
Wczorajszy spacerek nic nie ruszył spraw do przodu mimo że jezioro obeszliśmy naokoło a to jakieś 3,5 km, do tego dojście z autobusu i w ogóle. Smark najwidoczniej lubi spacerki i tyle.

Majowa mamusia - trzymam kciuki :)
 
A na mnie seksik nie dziala :-( nie dosc, ze byl to nie lada wyczyn dla mojego meza zeby sie do mnie z ktorejs tam strony dobrac, to jak juz sie w koncu udalo to i tak zadnych rezultatow to nie przynioslo...troche mnie brzuch w nocy pobolal ale na tym sie skonczylo...
pogoda zaczyna sie poprawiac, wiec chyba wyrusze dzisiaj na jakis mega katujacy spacer abym tylko po drodze nie chlusnela jak ta kobitka z filmiku :-D
 
a ja się chyba jednak rozchorowałam...:confused2:
normalnie nie mam siły , gardło mnie oli i głowa... yhhhh

chyba muszę jakieś leki sobie zakupić
do lekarza nie idę bo mi przeposze paracetamol tak jak kiedyś w ciąży :eek:
 
mandrzejczuk, u nas też seks zawiódł... Mój A się w koncu przełamał do czegokolwiek (chociaż i tak miał strasznego stresa, że Bąblowi albo oko wykłuje albo coś:rofl2:), próbowaliśmy kilka razy... i nic. Zero postępu. Aż w końcu poszliśmy do kina się odstresować:szok::-p
 
reklama
Hej dziewczynki!Rzeczywiscie cisza,ale jeszcze sa te nie rozpakowane, ktore z kazdym dniem maja nadzieje ze to juz dzis.Ja od poczatku ciazy mialam wrazenie ze urodze 16-17 maj wiec zobaczymy czy do wieczora sie cos rozkreci.Trzymajcie kciuki, ja trzymam za Was wszystkie zeby juz jak najszybciej sie udalo.
Mandrzejczuk ja na taka akcje sie nie pisze bo do szpitala mam ok100km wiec raczej bym nie zdazyla, ale jak chcesz to Tobie moge pomoc hihi:-)
Na mojego baczka tez zadne sztuczki nie dzialaja, ani liscie malin, ani przytulanki,ani spacery ani wdrapywanie sie po schodach, pranie dywanow na kolanach..no nic, uparciuch jedeen, w mamusie chyba taki , chociaz tatus nie lepszy hihi
Kciuki zacisniete zeby do konca tygodnia wszystkie sie rozpakowaly :-)
Persefona witaj w domku
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry