reklama

Maj 2011

hej hej

...ja malutka biore do lozka z rana tylko, w nocy spi w swoim, a rano nie chce mi sie wstawac juz, jestem nie przytomna wiec zostaje u mnie i spimy razem wtedy ;) ..nooo..albo sie gapimy...

mloda i piekna - u nas spacerze wczoraj to samo, wiatr, slonce, deszcz - folia, i tak na okraglo, z 3 pory roku.. i ja zmoklam,,,,

bra - moja tez tak sie denerwuje przy jedzeniu, piszczy krzyczy wije sie prezy pluje marudzi jak tralala, ale mozliwe, ze to cos z brzuszkiem wtedy tak jak pisza dziewczyny.. nie wiem sama.. ale wieczorem to sie nie zdarza za czesto,, raczej w ciagu dnia..

Dzis wieje za bardzo, nie wychodzimy w takim razie na spacerek..
 
reklama
Ja tylko na chwilke, niestety ale dostalismy skierowanie do szpitala i zaraz jedziemy, bardzo sie boje, że małego zostawią na oddziale bardzo bym tego nie chciała, mam nadzieję że tylko zrobia mu badania i wtedy zadecydują. Boże jak ja sie martwię, ryczec mi sie chce:-( Trzymajcie kciuki za nas dziewuszki aby wszystko bylo dobrze i ta cholerna żółtaczka minęła.
 
Alex wszystko będzie dobrze, musi być. Daj znać jak będziecie po wszystkim.
U nas spanie w łóżku się nie sprawdza bo ja i tak muszę wstać zawsze przygotować mleko więc z wysypiania się nici... :-(
 
Ja mała biorę do łóżka na karmienie tylko rano, jak jest jasno, żebym sama przy niej nie zasnęła:sorry2:, ale później i tak muszę wstać, odbić ją i najczęściej przebrać, bo w trakcie jedzenia idzie kupa...

Salsera - moja nie chciała smoczka ani z aventu ani z nuka, zaakceptowała, i to nie od razu, kauczukowy z campolu, taki wygięty, nie okrągły. A jak kilka dni temu podaliśmy wodę w butelce z aventu, to problemu nie było żadnego - no może poza takim, że ostatecznie wolała moje mleko;-)

Alex - mam nadzieje, że wszystko będzie dobrze i nie zostawią Was w szpitalu. Życzę Ci dużo siły i cierpliwości!

My też dziś jak na razie siedzimy w domu, niby świeci słońce, ale chmury są straszne.
Mała od 11 nie chce spać:sorry2:, troszkę teraz przysypia, ale co do niej zajrzę, to się wierci z otwartymi oczkami... chwilowo jest cicho. Mimo wszystko jest dziś grzeczna, choć bardzo absorbująca:dry:
 
jejjjj alex trzymaj sie kochana.... oby bylo wszystko ok!!!

a ta moja mala piska nie spi praktycznie od rana,,od 8 :szok:
czest tak ma.. na szczescie nie placze,,tylko jest hmm wymagajaca,,, teraz przychrapala u mnie na rece po myciu i przebieraniu ale to na chwile,,,, a w lozeczku gora 20minut byla...
aaaaaaa
 
salsera - ponoć do 3 miesiąca dziecka sie nie da rozpieścić - tak mi powiedzieli w poradni laktacyjnej. A ty sie martwiłaś, że on śpi, a on jadł i jadł swoim tempem dlatego tak ładnie przybrał.

alex - wiele kciuków zaciśniętych !

My byliśmy na spacerku mimo chmur i zapowiadanego deszczu. A co tam. Na szczęście nas nie złapało i młody przekimał póki wózek jeździł. Po powrocie cycuś, przebranie, gapienie, cycuś, przebranie, gapienie, cycuś, przebranie, gapienie, itd. Teraz bujam go w wózku bo już nie mam siły nosić.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry