reklama

Maj 2011

My kąpiemy Młodą 22-23, Tatuś już w domku, to on jest mistrzem ceremoni kąpieli, oliwkowania, czesania niby-włosków itd. Pogoda sprzyja więc na ogródek kumpeli jedziemy grilla robić.

Marzena sto lat dla Pauli, dzielna dziewczynka z tym przebijaniem uszu!
 
reklama
helllooo;-)
ale u nas dzis chlodno..brr...
ostatnio nie bylo za duzo slonca, chmury wedrowaly, cisnienie dziwne bylo, bol glowy, duchota.... ale teraz pierwszy raz taki chlodek, jutro tez ma byc..
wlasnie gotuje sobie 1 raz luski kakaowe, tesciowa mi kupila, podobno stary sposob na laktacje dobra, chociaz nie narzekam, ale wyprobuje..
a malutka slodko spi na brzuszku w lozeczku od 11, a pospalysmy do okolo 9, tzn ja drzemalam nad nia a ta sie wiercila juz jak zwykle..
mam sterte naczyn w kuchni buuuuuuuuuu, nie mowiac juz o prasowaniu, ktore rosnie i rosnie juz chyba 2 tydzien... moze dzis cos zdzialam skoro troche chlodniej jest.. aleeee taaakk mi sie nieeee chceeeeeee
 
Witam się niedzielnie
100 LAT DLA PAULI:-)
U nas swieci słoneczko choć w południe było zimno jak byliśmy na spacerku, terazjest o wiele cieplej.
My dziś odwiedzamy teściową, musimy wziąść od nich psa bo jadą na kilka dni do Pragi i nie mają co z nim zrobić, moja Madzia chyba zawału dostanie bo bardzo się boi psów.
 
Witam;-)
U nas też pogoda do bani-strasznie wietrznie i przez ten wiatr nie byliśmy już kilka dni na spacerku. Młody jak zwykle dokazywał w nocy, a w ogóle to wczoraj zasnął dopiero po 23:00!:angry: A kąpiel mamy między 19:30-20:00, ale zazwyczaj po kąpieli zawsze się obsruta:sorry:A w ogóle to kąpiel mega uwielbia, a jak go się wyciągnie z wanny to już ryk. Potem zaczyna gadać na ręczniku jak go ubieram, a później znowu płacz,bo chce mleczko (i nieważne,że czasem najedzony)-chociaż troszeczkę musi być i koniec:-p

100 lat dla Pauli - dzielna dziewczyna! Moja Gabi miała przebijane uszy na 2 latka (taki prezent zafundowała jej ciocia) i też dzielna była:tak:

A ja wczoraj biegałam z indeksem za ostatnimi wpisami, a potem wyrwałam się z kumpelami na małe piwko;-)I ustaliłyśmy,że po obronie-4 lipca robimy imprezowego grilla u mnie. No to będzie się działo... No i chciałabym,zeby sprzyjały nam dwie możliwości - po 1. - ładna pogoda, po 2. - żebyśmy wszystkie zdały:happy:

No nic-uciekam,bo mały śpi,a piorą mi się pieluszki i zaraz muszę iść wywiesić.
 
w trakcie czytania mała wisi na cycu, więc nie wiem czy można mówić o zainteresowaniu bajką ;))) chyba bardziej w tym chodzi o rodziców ;)))

u mnie dziś dzień ciężki. mała spała w nocy ładnie... tylko dlaczego poranek zaczął sie o 3 nad ranem?! obudziła sie z oczkami jak 5 zł , pretensjami o nie wiadomo co i tak do rana. a o 8, kiedy już musieliśmy wstawać sobie smacznie zasnęła i tak do 12...
później przyszli goście, bo wyprawialiśmy nasza rocznicę ( o tydzień wcześniej, bo moja mama stwierdzila, że wtedy wyjeżdża...) i miesiąc Lenki. nie będe owijać- to była masakra. oprócz rodzinki wpadli na chwilę moi znajomi z 2letnim łobuzem , który zrobił taki saigon, że myślałam,żeby uciec z własnego domu. hałas na maxa, malutka śpiąca, a oni jakoś nie domyślni, że robią zamieszanie i , że może wypadałoby już pójść... no ale przetrwaliśmy. teraz walka z usypianiem małej. niech mi ktoś sprzeda patent na szybkie usypianie, ZAPŁACĘ!!! ;))))
 
U nas tatuś kapie Tymka między 19 a 20. Widzę, że u większości ta godzina się sprawdza. Wcześniej mały szaleje tak od 17 nic go nie zadowala. Po kąpieli jest cycuś tak długo aż maluszek sie ugrzeje, ulula i zwiotczeje na spanko. Później już różnie. Czasami o 23 poprawka cycania, ale zazwyczaj śpi do około 1 i później znów cycuś koło 5. Po tym czasie młody praktycznie nie jest do ululania i zasypia tylko i wyłącznie jak go na miejsce taty do łoża małżeńskiego wezmę przy sobie. Koło 9 cycuś i walka całodzienna z kombinatorem, który nie wie czego chce, albo matka nie wie czego on sobie życzy.
eek.gif
tak koło 10 staramy się spacerkować, ale nie zawsze sie uda wytaśkać z domu z wózkiem, albo ja zdycham i nie mam siły na żadne spacerowanie chyba, że polazłabym w piżamie.
Dziś zmokliśmy na spacerku. Lunęło nie wiadomo skąd. Młody dostał szybko folie na wózek, ale matka mokra wracała. Sąsiedzi sie dziwili co mi sie stało, bo u nas na ulicy nie padało - my trafiliśmy po drodze na upartą chmurę. Dziś tak cały dzien jakieś przelotne deszcze.

Martwi mnie dziś konkretna rzecz, a mianowicie moje szwy. Miały być niby samorozpuszczalne te wewnętrzne. Kiedy to sie rozpuści? Bo mnie tam dziwnie boli i jak sobie, że tak powiem grzebałam paluchem w środku to są tam jeszcze jakieś pentelki. Nie mam jak tego zrewidować - lusterko nie daje rady...
 
karolq spróbuje majki jeżowskiej heh tego jeszcze nie próbowaliśmy ;)))
\
do mojej opowieści o traumatycznym dniu dodam jeszcze, że teściowa ma focha, bo moja mama i siostra poprzynosiły drobne prezenciki dla małej, a ona nie pamiętała, że skończyła miesiąc... no a my okropni jej nie przypomnieliśmy... jeśli już sie odzywała to były to teksty typu"nie bój się , babcia ci przyniesie prezent", albo "ładnie mnie urządziliście"itp.

laski macie jakiś pomysł, dlaczego moja mała wieczorami strasznie płacze przy cycusiu? chwilkę possie, po czym puszcza go i w ryk, tak na okrągło. pokarm mam, leci, bo sprawdzałam...już nie wiem co robić :( teraz chwilowo zasnęła, ale zaraz znowu się obudzi z płaczem i powtórka z rozrywki :(
 
Bra dzieciaki tak robią, może poprostu nie jest głodna. Mój bąbelek tez się tak miota, wtedy oddaje go mojemu A żeby nie czuł zapachu mleczarni i u niego się uspakaja.A go nosi lula i przytula.
A jeśli chodzi o usypiania to mój Niuniek kładzie się sam i zaspypia oczywiście siedzimy przy nim głaskamy go nucimi jakieś kołysanki i sam slicznie zasypia.
 
reklama
My dziś pierwszy raz byliśmy na wyjeździe z maludą:-D, pojechaliśmy do moich rodziców do pierwszej stolicy Polski :) podróż trwała w jedna stronę jakieś 45 minut, mała głównie spała, chociaż ciężko jej było leżeć w bezruchu, bo ona uwielbia się przeciągać:-D

grzeczna była u dziadków, a teraz słodko śpi po kąpieli. Od 3 dni dziecko - anioł:-D. Oby już tak jej zostało, haha, bo jutro M idzie do pracy i mam nadzieję, że mała nie da mi popalić:sorry:

Bra - moja zosieńka tak się zachowuje podczas jedzenia, gdy chce się załatwić i brzuszek ją męczy, ale wtedy widać o co chodzi, bo próbuje prutać, wije się, kręci i płacze, czasem mocno krzyczy, czasem tylko sie wierci i mruczy nadal próbując pić - łapie i wypuszcza sutek. A czasem, jak już jej się nie chce jeść, to się tak wygłupia, jakby chciała chwycić sutek, a nie mogła... pierdoła mała:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry