Młoda unormuje się jak będzie jadł i robił dłuższe przerwy pomiędzy

U mnie za to z jednej piersi przy karmieniu tak leci, że jak młody je to łykać nie nadąża i wypluje brodawkę a wtedy nie tyle sika co ciurkiem leci po wszystkim... Zacznę karmić ze ścierą pod ręką bo potop się robi. Druga pierś na szczęście mniej "przecieka".
U nas już miasto rozesłało smsy, że mamy spodziewać się dzisiaj burz z gradem itd a w lokalnym radio ostrzegają, żeby nie stawać pod drzewami i ewentualnie szukać parkingów pod marketami... Koniec świata czy jak? Ale duchota jest przeokropna.
Jeszcze przed chwilą pod blokiem wypadek był. Ktoś rąbnął w tyłek ciężarówce i huk był przeokropny ale nie widzę samochodu bo mi drzewo zasłania. Ale ludzie nie stoją jak tępoty i się nie gapią więc chyba strasznie nie jest.
W weekend u mnie są dni miasta. I cieszę się bardzo bo w zeszłym roku ktoś wpadł na genialny pomysł, żeby zablokować największą arterię w mieście na odcinku 2 skrzyżowań i na tym zamkniętym kawałku rozstawić scenę, bary, wesołe miasteczko itd. i pomysł się sprawdził! Wszyscy mają blisko i na imprezie były tysiące ludzi. A to jest 150 m obok mojego bloku więc na koncerty nie muszę nawet z domu wychodzić

A dotąd te obchody były zawsze na stadionach gdzieś na obrzeżach miasta i trzeba było dojechać a tak ścisłe centrum. Pobalujemy
Salsera takimi "wymiotami" się nie przejmuj za bardzo ale jak Cie niepokoją to oczywiście pogadaj z lekarzem. Ale jeśli dziecko nie ma innych objawów chorobowych to najczęściej jest to tylko incydent. Zależy jeszcze czy to było jedno chluśnięcie i wszystko poszło czy kilka jak przy wymiotach? Trzeba jeszcze pamiętać, że dziecko przy jedzeniu połyka też dużo śliny i nam się wydaje, że po takim rzygnięciu to nie wiadomo ile poleciało a tak na prawdę wcale nie tak dużo.