reklama

Maj 2011

reklama
Hope - ciekawe jakie zwroty bo dla mnie to wszystko normalne określenia :)

A mój słodziak dzisiaj po porannym karmieniu jak go podniosłam do odbicia to zwrócił wsio i teraz znowu, aż na podłogę poleciało. Ulewaniami mamy się nie martwić ale to już chyba wymioty są. Dostał teraz ciutkę wody, ululałam go w kocyku i zasnął. Ale jak się powtórzy to chyba zasięgniemy porady lekarza.
 
Hejka
My wcześnie spać chodzimy bo nasz kochany skowronek od 5-6 rano baluje, także w południe to ja zazwyczaj już po spacerku jestem, a piżama dawno zapomniana. Teraz mi tu kweka przez sen - nie wiem czy sie budzi czy sobie jeszcze pośpi. Trudno cos zrobić jak tak sie czeka - bo jak się tylko za coś zabiorę na bank oczy otworzy i paszczakę.
Pogoda u nas taka sobie, chmurki chodzą, duszno strasznie i głowa mnie boli - pewnie od ciśnienia.
Z cycków dalej mi leci na potęge - kiedy to się wreszcie unormuje? Spać muszę w staniku dalej wypchanym pieluchami. W nocy jak karmiłam małego nie zauważyłam że się przesunęła pielucha i zalałam go całego - a już prawie kimał a tu matka musi przebrać i tulenie od nowa ;/
 
Młoda unormuje się jak będzie jadł i robił dłuższe przerwy pomiędzy ;) U mnie za to z jednej piersi przy karmieniu tak leci, że jak młody je to łykać nie nadąża i wypluje brodawkę a wtedy nie tyle sika co ciurkiem leci po wszystkim... Zacznę karmić ze ścierą pod ręką bo potop się robi. Druga pierś na szczęście mniej "przecieka".

U nas już miasto rozesłało smsy, że mamy spodziewać się dzisiaj burz z gradem itd a w lokalnym radio ostrzegają, żeby nie stawać pod drzewami i ewentualnie szukać parkingów pod marketami... Koniec świata czy jak? Ale duchota jest przeokropna.

Jeszcze przed chwilą pod blokiem wypadek był. Ktoś rąbnął w tyłek ciężarówce i huk był przeokropny ale nie widzę samochodu bo mi drzewo zasłania. Ale ludzie nie stoją jak tępoty i się nie gapią więc chyba strasznie nie jest.

W weekend u mnie są dni miasta. I cieszę się bardzo bo w zeszłym roku ktoś wpadł na genialny pomysł, żeby zablokować największą arterię w mieście na odcinku 2 skrzyżowań i na tym zamkniętym kawałku rozstawić scenę, bary, wesołe miasteczko itd. i pomysł się sprawdził! Wszyscy mają blisko i na imprezie były tysiące ludzi. A to jest 150 m obok mojego bloku więc na koncerty nie muszę nawet z domu wychodzić :D A dotąd te obchody były zawsze na stadionach gdzieś na obrzeżach miasta i trzeba było dojechać a tak ścisłe centrum. Pobalujemy :D

Salsera takimi "wymiotami" się nie przejmuj za bardzo ale jak Cie niepokoją to oczywiście pogadaj z lekarzem. Ale jeśli dziecko nie ma innych objawów chorobowych to najczęściej jest to tylko incydent. Zależy jeszcze czy to było jedno chluśnięcie i wszystko poszło czy kilka jak przy wymiotach? Trzeba jeszcze pamiętać, że dziecko przy jedzeniu połyka też dużo śliny i nam się wydaje, że po takim rzygnięciu to nie wiadomo ile poleciało a tak na prawdę wcale nie tak dużo.
 
Salsera oj musiałabym przerobić wszystkie twoje posty ale sporo tego będzie:-);-) Choćby taśtać, nuplać, to najbliższe :-) Ale to taki zabawny oddźwięk ma :-)


U nas karmienie jest zmechanizowane przez to przeciekanie :sorry2: Pod tyłkiem folia, na folii ręcznik (mleko leci bokami i dołem często spod buzi), pod piersią niekarmiącą drugi ręcznik, pod buzią dziecka pieluszka i dopiero w takim zestawie wychodzę tylko z mokrymi gaciami i nie muszę dziecka przebierać co 3 godziny. Ach dodatkowo jestem zazwyczaj kompletnie rozebrana, inaczej nie wyrobiłabym z praniem zalanych ubrań. I mimo regularności karmień te cholerne cycki dalej ciekną!!

Śpię na folii i ręczniku, jakbym się moczyła. Bez tego zalałam w nocy łóżko i trzeba było prać :dry:
 
hahahaha Hope, mogłabyś jeszcze nasze dzieciaki nakarmić:-)
\
ale powiem Tobie,ze ja tez jak karmie to pod drugiego cysia pieluche, bo na boki leci. Czasem jak Tatuś obok siedzi to strzeli w niego:P Jaś w mleczku, Tatuś w mleczku, a mama to mlekiem na bluze obrazy jak picasso maluje, tak mi leci:))
ciesze się,że jest mleczko, to najważniejsze:))
 
reklama
Hope, oczy mi się łzami zalały jak przeczytałam Twój opis karmienia i teraz na pewno już żadnego wątku nie nadrobię, bo nie dość, że nic nie widzę, to jeszcze zanoszę się od śmiechu i nie mogę trafić w klawiaturę:) Bombowa akcja!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry