reklama

Maj 2011

heheh u mnie podobnie z tym karmieniem i oslanianiem sie z kazdej strony jakas sciera hahah
tu reczniczek tam tetra tu chusteczka higieniczna pod buzka malej bo leje sie jej z ust, dzis sie tak denerwowala znowu przy jedzeniu ale to ewidentnie nie nadazala z polykaniem i w oko dostala strzala! ;-)

ale najlepsze jest to..ze po kapieli nie jadla!!! :szok: na przewijaku znowu dostala smoka zeby nie wyc przy ubiernaiu itp i tak zwiotczala mi potem na rekach... dalam do lozeczka i spi o dziwo juz z pol godziny ponad.. tylko mam teraz rozregulowane wszystko bo nie wiem kiedy sie glod odezwie i ryk.. a musze sie wykapc itp itdddddd hm co tu robic.....??... no tak siedziec i klepac w klawiature.. :))

salsera-to prawda, glupie zakupy glupi market a jaka frajda! w tamtym tygodniu bylysmy 1 raz z kolezanka i jej coreczka 5letnia w centrum handlowym, Polcia ladnie spala, a ja z radosci wydalam..4 stowki.. :) ;/
.. a dzis na poczcie i na ryneczku bylysmy,, i w parku i bylo fajnie, ja i moja maluska Poleczka:****
 
reklama
A ja się dziś strachu najadłam!! Byliśmy teraz pod wieczór z małym na spacerku. Poszliśmy sobie na Skwer Kościuszki. Chociaż byliśmy tam już setki razy to i tak zawsze coś ciekawego się znajdzie do zarzucenia okiem. No i tak sobie szliśmy i w którymś momencie spojrzałam na Igora a jemu z nosa mu się leje z buzi też a on praktycznie nie oddychał robił się siny. Dopadliśmy się z M do niego. M wziął go na ręce i odwrócił młodego twarzą w kierunku ziemi i wtedy maluch się ocknął. Niosłam go już do domu na rękach i płakałam razem z nim.Wystarczyła chwila i mogłam stracić synka:(
 
Hope - u mnie tak samo! Miejscówka przygotowana do karmienia z ręcznikami pieluchami. Rozbieram sie do cyca czyli prywatność potrzebna i dlatego mam taki problem z wychodzeniem na dłużej do ludzi. Żeby teraz jechać na tą wieś to muszę dodatkowy arsenał karmieniowy zapakować żeby u ciotki nie pozalewać wszystkiego i znaleźć tam prywatna miejscówkę żeby młodzież nie przeszkadzała i nie roznosiła gadżetów.

jolek27 - jakaś masakra - aż tak mu się ulało? Biedulko zawału prawie dostałam czytając, a co dopiero... Mój młody jakiś tydzień temu tak się zakrztusił, że też akcje M robił żeby wypluł co tam wpadło, a potem jeden dzień sobie pokasływał.

MajaPolka - ja ostatnio w markecie jak byłam to też miałam okazje spokojnie zakupy zrobić, o których mój M zapominał. Mały spał w wózku grzecznie. Doszłam do działu z wkładkami hig itp żeby zarzucić do koszyka wkładkami laktacyjnymi. Trochę się ich naszukałam i jak wreszcie znalazłam to moje cycki z radości się zalały. Wkładki nie pomogły wszystko poszło w bluzkę. Pani przy kasie spojrzała wymownie na moje plamy na bluzce kasując mi ten towar... Ach co za radość z tego mleczka, dobrze że do domu było już blisko.
 
A ja dziewczyny od 2 dni jestem z małą w szpitalu. Ma bakterię w moczu i w kupce - klebsiella pneumoniae. Od wczoraj dostaje antybiotyk. Ta bakteria jest prawdopodobnie przyczyną kupek rzadkich i z krwią, być może też gazów. Trzymajcie kciuki.
 
boże drogi joluś ! całe szczęście, że tak szybko zareagowaliście! czasem człowiek sobie nawet sprawy nie zdaje jak bardzo trzeba uważać na takiego malucha, co może się przydarzyć! najważniejsze, że wszystko ok, całuję i ściskam Was
mocno!!!

lwiapaszczko trzymam kciuki aby to cholerstwo szybko minęło, abyście jak najmniej czasu spędzili w szpitalu! uściski!!!
 
Jolek, strasznie Ci współczuję i wyobrażam sobie co przeżyłaś. Najważniejsze, że potrafiliście w porę prawidłowo zareagować.
Lwiapaszczka, trzymam kciuki i życzę zdrówka dla maleństwa i sił dla Ciebie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry