mandrzejczuk trzymaj się kochana. Idź do lekarza, niech koniecznie coś przepisze. Rozumiem co czujesz, mały też ma kolki, ale jednak trochę w mniejszym stopniu. Współczuję, że nie może Ci nikt pomóc. Ja po całodziennym noszeniu cieszę się gdy mąż przychodzi i może mnie trochę wspomóc. Nawet takie prozaiczne pójście do kibelka na spokojnie... Spróbuj może z biogają, nam wydaje mi się że pomaga. Do tego ostawiłam mleko i nabiał oraz pomidory. No i tak sprawdzam po kolei co mogę a co nie. Momentami mam dość, nie wiem już co jeść, ale jak się mały uśmiechnie, to odrazu lżej. Zobaczysz będzie lepiej, a ci co gadają inaczej mam ochotę udusić, omijam takich życzliwych.
kamcia ja dostałam jakoś po 6 tyg.czyli po skończonym połogo. Był inny niż miałam wcześniej, ale na bank był to okres;-) wiec mozliwe, ze u Ciebie tez.