karolq8
Fanka BB :)
Co to za produkcja az 10 stron do nadrobienia
Poziomki u nas 74 raczej
aa i chce krokiety no chce
no to masz ciotke nie ma co;/ ale dobrze ze babci nie przychodzi chociaz wiiekszego balaganu ni ma
Jolek a ja spalam i przystojniakow nie ogladalam:-(
Zonka hihi babcia sie przejmuje
Dziewczyny no jak wy mozecie chlopow oddawac;P a co jesli to czytaja;P i przestana gotowac;P ja tam wole nic nie mowic hihi;p
Alex napewno si rozladowal nie martw sie. Doczytalam juz super ze sie odezwal
Matusia coz za mila przemiana obserwuj czy czegos niechce czasem
Futrzaczek zdowia w domu zycze
basiek jakie ciasta ja chce ja chce
No i odpisalam i sama nienapisze co u mnie bo juz mi sil brak;P Powiem tylko ze wstalam z dobrym humorek
mialam taki fajny sen i wcale nie trzeba bylo ogladac tych przystojniakow
Poziomki u nas 74 raczej
Jolek a ja spalam i przystojniakow nie ogladalam:-(
Zonka hihi babcia sie przejmuje
Dziewczyny no jak wy mozecie chlopow oddawac;P a co jesli to czytaja;P i przestana gotowac;P ja tam wole nic nie mowic hihi;p
Alex napewno si rozladowal nie martw sie. Doczytalam juz super ze sie odezwal
Matusia coz za mila przemiana obserwuj czy czegos niechce czasem
Futrzaczek zdowia w domu zycze
basiek jakie ciasta ja chce ja chce
No i odpisalam i sama nienapisze co u mnie bo juz mi sil brak;P Powiem tylko ze wstalam z dobrym humorek
Tata ma niewydolność krążenia na skutek infekcji...no myślałam, że się wczoraj załamię. A jeszcze zadzwoniłam do mamy i mówi, że serce ją boli i piecze w mostku. Doła miałam totalnego. A na dokładkę mój łobuziak sturlał się z wersalki na ziemię myślałam że zawału dostanę. I głupia jeszcze zaczęłam o upadku szperać w necie, i wyczytałam, że jedno dziecko spadło i miało uszkodzoną śledzionę, a inne zmarło po 3 dniach, a jeszcze inne miało pękniętą podstawę czaszki, chociaż nic na to nie wskazywało, tylko mama profilaktycznie pojechała z nim do szpitala i wyszło w badaniach. Myślałam, że nie przeżyję wczorajszego dnia:-(
Współczuję Ci kochana.
;-)

. Byłam tyle miesięcy w domu i każdy dzień wyglądał tak samo, a teraz taka sobota zwykła, taka wartościowa:-). Dom ogarnięty jako tako, Mati poszedł do kolegi (do tego co te łóżko wtedy zarwali), Majuś śpi, a mąż pojechał na nęcisko resztki jedzenia wywieźć.