jaipur....Ty sie nie chwal, tylko następnym razem zabierz mnie ze soba na te zakupsy
A Staś dziś zrobił swoje pierwsze "kroki" na czworaka (bo do tej pory było jedynie czołganie sie na brzuchu....no i chyba to mu się bardziej podoba

)
Paulina...witaj! i nie ma co się cieszyć na to raczkowanie - od tej chwili bedziesz musiała miec oczy wokół głowy
kamcia...co jest?czemu humor Ci nie dopisuje?
a ja łóżeczka nie opuszczałam tylko wymieniłam na turystyczne i przełożyłam materac. Jak byliśmy przez miesiąc u teściów to młody spał w turystycznym i podobało mu się. A teraz ma frajdę, bo przez rozsunięte okienko spryciarz sobie przechodzi z łóżeczka na moje łóżko i odwrotnie. Babcia go tego nauczyła

za poźno się zorientowałam i nie zapobiegłam

teraz oczywiście okienko trza zamykać , a wolę jak jest otwarte bo wtedy ma więcej powietrza w środku.
żelka....szybko pod gorący prysznic, masażyk, okłady butlą z ciepłą wodą i młodego przystawiaj jak najczesciej. Powodzenia! oby jak najszybciej puściło!
madzik, agacio - co Wy mi tu świntuszycie!!!!
