Majowa Mamusia
Fanka BB :)
Wita się:-)
Kobietki majowe moje, dziękuję Wam za wszystkie słowa wsparcia. M. dostaje Solu-medol (czy jakoś tak) w necie wyczytałam że obniża on odporność, czyli tak jak mycha pisałąś, trzeba na infekcje uważać. Jutro bierze ostatnią kroplówkę z serii...Czuje się raz lepiej, raz gorzej, więc już głupiejemy czy ten lek cokolwiek pomaga czy nie...Poza tym bez zmian. Nie wiadomo kiedy M wyjdzie ze szpitala, a bardzo tęskni za Kubusiem:-(No ale nic nie poradzimy...Mało je z nerwów i mało śpi, dzisiaj wmusiłam w niego coś ciepłego po raz pierwszy odkąd jest w szpitalu...Badali mu oczy, ale nie ma wyników jeszcze. Ta kroplówka okropnie zmienia smak w ustach na gorzki.To chyba tyle. Na wyniki rezonansu czekać będziemy około tygodnia...jeszcze tyle niepewności...Ściskam Was mocno kochane moje i Wasze dzieciątka też.
A, co do leczenia interferonem to podobno u nas (w śląskim) to leczenie refundowane nie jest. Ale można zrobić taki myk aby chorego przemeldować do innego województwa i załapać się na refundację...
Kobietki majowe moje, dziękuję Wam za wszystkie słowa wsparcia. M. dostaje Solu-medol (czy jakoś tak) w necie wyczytałam że obniża on odporność, czyli tak jak mycha pisałąś, trzeba na infekcje uważać. Jutro bierze ostatnią kroplówkę z serii...Czuje się raz lepiej, raz gorzej, więc już głupiejemy czy ten lek cokolwiek pomaga czy nie...Poza tym bez zmian. Nie wiadomo kiedy M wyjdzie ze szpitala, a bardzo tęskni za Kubusiem:-(No ale nic nie poradzimy...Mało je z nerwów i mało śpi, dzisiaj wmusiłam w niego coś ciepłego po raz pierwszy odkąd jest w szpitalu...Badali mu oczy, ale nie ma wyników jeszcze. Ta kroplówka okropnie zmienia smak w ustach na gorzki.To chyba tyle. Na wyniki rezonansu czekać będziemy około tygodnia...jeszcze tyle niepewności...Ściskam Was mocno kochane moje i Wasze dzieciątka też.
A, co do leczenia interferonem to podobno u nas (w śląskim) to leczenie refundowane nie jest. Ale można zrobić taki myk aby chorego przemeldować do innego województwa i załapać się na refundację...



Śniegu popadało, temperatura na + więc się zaczyna topić. Wietrzysko kolejny dzień się daje,ale nic później choć na chwilę zabiorę Igiego niech się dotleni i na śnieg popatrzy, w końcu to jego pierwszy śnieg w życiu.



byliśmy tylko pół godzinki na spacerze. U nas fajnie mąż w domciu młody grzeczny. Pustki tu straszne.