reklama

Maj 2011

reklama
Witam się:-)

U nas znowu katar fuck... dopiero co poprzedni się skończył, nie wiem skąd to dziadostwo znowu.:no: Młody marudzi niewyspany bo nos zatkany dobrze choć że apetyt w miarę.... Kurcze nie wiem może tamten katar żeśmy "przeziębili" ale kiedy, jak, gdzie to nie wiem?

Nadrobię wszystko jak mąż się zajmie dzieciem.
Miłego popołudnia!
Buziaki dla okrąglaczków naszych:***

edit:A teraz patrzę i pupa odparzona pierwszy raz:no:
Jasna dooopa się przyplątało wszystko na raz
 
Ostatnia edycja:
A ja mam teraz chwilke bo maly spi a ja sobie pije zielona herbate z pomarancza.... pycha.... :tak:

Bra ale wam super ze mozecie na sanki isc, do nas chyba juz ten snieg w tym roku nie dotrze :-(

Buziaczki dla Stasia i Polusi :-):-):-)

Agacio zdrowka dla Franka, u nas katar juz tydzien trzyma jak tak dalej pojdzie to chyba do lekarza pojdziemy, tylko nie wiem po co bo krople mamy, wode morska i fride tez... ale wszystko pomaga na chwile.

Na spacerze bylismy dwie godziny bo tak przyjemnie bylo ze nie chcialo sie do domu wracac.
 
Buziaki dla wszystkich okrąłomiesięczniaczków :*

Dzieckio mi sfiksowało tak jak kiedyś Wasze :( Kiepsko śpi, marudny, zaśliniony. Próbuje siedzieć i podnosi tyłek do raczkowania. Wszystko na raz.

W tym tygodniu mamy rozmowy z nianiami. Bardzo możliwe, że w przyszły poniedziałek idę do pracy :((( Chociaż do ludzi bym wyszła, nie powiem.

Za oknem u nas zima w rozkwicie. Piosenka dla Was:
Kayah & Bregovič - Nie Ma, Nie Ma Ciebie (And You're Not, You're Not Here) - YouTube

Oczywiście bbradar już mnie wykrył.

W :ninja2: są zdjęcia z chrzcin.
 
co to
ninja9ab.gif
?

agacio katar to diabelstwo. używała któraś kiedyś olbas? dużo osób poleca?
 
Cześć,

my dzis bylismy na sankach, Igor zachwycony po prostu byl :-)
Śniegu u nas troche jeszcze jest ale sie topi i dobrze szczerze mowiac.

U nas na katar nawet nasivin nie pomagal ale za to frida dzialala i maly sie bardzo nie buntowal przy wyciaganiu gilkow.
 
reklama
Przepraszam że mnie mało ale Igorowi górne dwójki wychodzą i straszna maruda.Cały czas łazi dzisiaj i gdzieś się stuka, w łóżeczku się przewrócił i wargę sobie rozciął-tak strasznie mi go dziś szkoda, taka mała melepetka moja.Za to jak strzeli uśmiech i pokarze swoją szczerbę jedynkami od razu się ciepło na serduchu robi...w brzuszku był nazywany Karolkiem a teraz przez tą szczerbę Karolakiem:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry