reklama

Maj 2011

reklama
persefona pytanie fundamentalne ;-) na czyjej d***?:-D
jolek no widzisz, nie ubywa mi pracy przez to jeżdzenie do niej, bo tylko mi tam głowę zawracają pierdołami.Nie dołuj się, Igi silny chłopak, w mig mu przejdzie
 
ale moje chłopaczki mnie zaskoczyli - dostałam pyszniastą bombonierkę i masę całusków! :* ehh Moje łobuzy :*

Jolek- poprawy humorku :*

same dziś grille , popijawy ha ha ;-):-) a co ... człowiek nie wielbłąd napić się musi :-D
 
jaipur mam nadzieję,że na tej "jedynej" doopie :-p:-p:-D
jolek tak to już jest,że jak ty zachorujesz, to przejdzie zazwyczaj na maluszka. Ja też się z tym źle czułam. Tym bardziej,że ja miałam katar a Gabi np. oskrzela. Ale pogodziłam się z tym. Nie da się tego unknąć. Wyleczycie się oboje-zobaczysz. Uszy do góry :)
Futrzaczku fakt. Lepiej zjeść, pić i zwymiotować niż ma się zmarnować:-D;-):-p
 
Ale mi już praktycznie nic a on zaczyna,poprzednio też tak było.

Ja nie grillowałam to nie wporządku:/ Wyłamałam się z grypy :p

Jaipur to po co tam jeździsz, tylko czas marnujesz :p

Futrzaczku przypomniałaś mi...przecież ja dostałam piękne kwiatki od mojego synka dzisiaj :):):)

Persefona uśmiałam się z Twojego ostatniego zdania:):):)
 
Futrzaczku no proszę jaką jesteś obdarowaną mamusią. A ja też od Kubusia dostałam dziś różyczkę, ha! Wyszłam na chwilkę z domu a jak wróciłam do Kubuś siedział z tatą i trzymał prześliczną malutką różę z czerwoną kokardką i tak przesłodko mi ją dał...ach....byłam w siódmym niebie. A co dopiero będzie jak maluszki świadomie zaczną nam prezenty robić...:))) No napisałam 3/4 pracy i już padam. Zmykam do łózka bo jutro trzeba rano wstać...U mnie z tym wstawaniem ostatnio bardzo ciężko. W ogóle taka jestem senna jak jeszcze nigdy. Chyba nawet w ciąży tak spać mi się nie chciało. Nie wiem co jest grane:szok:Zresztą ze mną się coś dziwnego dzieje. Jakoś brzuch mi ostatnio dziwnie urósł i zupełnie nie wiem skąd i dlaczego. A waga stoi w miejscu:-D Gdyby nie tabletki anty to bym sobie coś pomyślała :-p
 
Majowa pamiętaj,że tabletki anty to nie jest stuprocentowa ochrona :P
Już sobie wyobrażam jak Kubulek Ci wręczał kwiatka z tym swoim słodkim uśmieszkiem:):)
Szybko Ci idzie to pisanie pracy :)
 
majowa trzymam kciuki za męża &&&&&
haha futrzaczku masz rację z tym wielbłądem ! :-p haha nam też się cś od życia należy czasami :-p hihih

ja na dzień mamy jeszcze nic nie dostałam i zastanawiam się czy dostanę :-p dzieci śpią ;-) a mąż cały dzien w pracy :sorry:
ale pocieszam się faktem ze dostałam wtedy kiedy był irlandzki dzień matki :-) więc tak jakby święto mamy mam zaliczone :-) i piekny prezent już wręczony :-)

a dziś... jako mamusia wspaniałych córeczek zabrałam je na farmę , u nas jest taka farma ze zwierzetami (nie śmierdzi wcale :-p )
sa tam 3 place zabaw, go kardy , mini golf , zamek dmuchany i jeszcze kulki ...
wiec dzieciaki się wyszalały (uwaga byłam z siostrą i jej dzieciakami bo jej mąż też w pracy)
pobrałysmy jedzenie bo są ławki i mona piknik zrobić ... więc dzieci się najadły tak samo.. wyszalały .. były grzeczne i kochane a my siedziałyśmy i sie opalałyśmy
ciesze się ze pojechałam bo dzieci szczęsliwe to i ja szczęsliwa :-) a na koniec padły jak kawki :-p a ja mam czas dla soebie...
spiekłam sie pięknie i co chwilę zerkam w lustro :-p haha

 
reklama
Kamcia- to fantastyczny dzionek miałyście ! ale z tą siostrą to pojechałaś po całości... hehe żartuję :* na poważnie to miło że mogłyście spędzić razem czas :*

to ja się jeszcze pochwalę w imieniu Szymusia że dziś wyszalał się po raz pierwszy życiu na wesołym miasteczku! kolejka górska ,samochody , zamek dmuchany , huśtawki ojjj zabawy było co nie miara :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry